Pierwsze słowa Bezzecchiego po wypadku w GP Holandii!

Marco Bezzecchi miał bardzo niebezpieczną wywrotkę podczas wyścigu głównego o GP Holandii. Włoch na drugim okrążeniu zaliczył uślizg przedniego koła w piętnastym zakręcie. Było to miejsce pokryte trawą, co sprawiło że kierowca Aprilii z dużą prędkością „koziołkował”, cudem unikając potężnego uderzenia w bandę! Włoch na szczęście uniknął poważnej kontuzji. MB72 miał okazję po raz pierwszy oficjalnie wypowiedzieć się po kraksie.

Marco opublikował wpis na swoim profilu społecznościowym, dziękując fanom za wsparcie: Wczoraj (tj. w niedzielę – przyp. red.) było ciężko… Czas ukoić ból i cierpienie. Nie poddam się! Dziękuję wszystkim za wsparcie”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Bezzecchi oczywiście miał na myśli fakt, iż nie podda się w walce o tytuł. Włoch stracił bowiem prowadzenie w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP na rzecz zespołowego partnera Jorge Martina. Do Hiszpana traci jednak zaledwie siedem punktów. GP Niemiec odbędzie się za dwa tygodnie, natomiast potem czeka nas wakacyjna przerwa. To z pewnością ułatwi Marco powrót do optymalnej formy. Obecnie przebywa w domu, poddając się rekonwalescencji.

Na temat wypadku swojego podopiecznego wypowiedział się oczywiście Massimo Rivola. Szef Aprilii przyznał, że Marco popełnił błąd, za szybko wchodząc w piętnasty zakręt. Żałuje błędu rodaka, gdyż ten mógł osiągnąć mocny rezultat podczas GP Holandii. Liczy jednak na szybki powrót 28-latka do zdrowia:

„Szkoda błędu Marco. W weekend, w którym pokazał tak świetną prędkość, powinien był osiągnąć znacznie więcej. Jednak teraz priorytetem jest jak najlepszy powrót do formy po tym fatalnym wypadku” – oznajmił pryncypał Aprilii.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: Facebook, Instagram

Powiązane artykuły

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Back to top button