Vinales jednak poza MotoGP w 2027 roku!?
Maverick Vinales poza stawką MotoGP w sezonie 2027!? Jeszcze rok temu wydawało się to mało prawdopodobne. Ale teraz może stać się rzeczywistością! Hiszpan nie tylko zmaga się z problemami zdrowotnymi, przez które jest bez formy. Jest już praktycznie w otwartym konflikcie z właścicielem Tech3 KTM, Guentherem Steinerem! Media donoszą, że francuska ekipa najprawdopodobniej postawi na Lukę Mariniego i Sennę Agiusa!
„Top Gun” pierwotnie miał zostać awansowany do fabrycznego teamu KTM po bardzo obiecującej pierwszej połowie sezonu 2025. Kontuzja barku, którą Hiszpan odniósł podczas kwalifikacji do GP Niemiec, zniweczyła jednak te plany. Problemy zdrowotne u Vinalesa ciągną się aż do dziś. A to sprawia, że austriacki producent miał postawić na Fabio Di Giannantonio i Alexa Marqueza. Nie zostało to jednak jeszcze oficjalnie potwierdzone.
Maverick miał mieć nadzieje jeszcze na utrzymanie się w składzie Tech3 KTM. Tym bardziej, że francuska ekipa deklarowała pełne wsparcie MV12 w dążeniu do powrotu do zdrowia. W ostatnich tygodniach narósł jednak konflikt pomiędzy Hiszpanem a szefostwem teamu.
Vinales nie został wybrany na testy przyszłorocznych motocykli na torze w Brnie. Hiszpan poddał krytyce decyzję kierownictwa KTM. Ponadto otwarcie przyznał, że jeżeli nie utrzyma posady w MotoGP, to przez opieszałość szefostwa w wyborze zawodników na sezon 2027!
Guenther Steiner, właściciel Tech3 KTM, podkreślił że słowa jego podopiecznego „nie są najmądrzejszym posunięciem w jego sytuacji”. Oliwy do ognia miała dodać kolejna kontrowersyjna wypowiedź Mavericka – stwierdził bowiem, że Steiner nazywa go „żebrakiem”, naciskając na szybsze podjęcie decyzji co do składu na przyszłoroczną kampanię!
„Top Gun” miał okazję wypowiedzieć się w powyższej sprawie, twierdząc że jego słowa zostały źle zinterpretowane: „Myślę, że to, co powiedział, zostało źle zinterpretowane, ale w niektórych uwagach nazwał mnie „żebrakiem”. Nie mam nic więcej do dodania. Prawda jest taka, że skupiam się na tym, żeby pozostać silnym, jak najszybciej wyzdrowieć. A im dalej będę w tym wyścigu, tym lepiej – będę szczęśliwszy i będę się czuł lepiej”.
Maverick ma świadomość, że może go zabraknąć na gridzie w sezonie 2027. Dlatego też obecnie skupia się na jak najszybszym powrocie do zdrowia i poprawie wyników: „W tej chwili nie mam nic. Tak, w tej chwili tak się czuję. Ale ostatecznie chcę czerpać przyjemność z tych wyścigów. A sposobem na to jest stawanie się silniejszym, bo w ten sposób nie czerpię przyjemności. Zdobywają ode mnie pół sekundy w czterech zakrętach. Ja nie czerpię przyjemności”.
Maverick Vinales już nie pierwszy raz kończyłby współpracę z zespołem po konflikcie z szefostwem. Tak bowiem odszedł od Yamahy w 2021 roku. Jeszcze w czasach startów w Moto3 „Top Gun” również był w otwartym konflikcie z ekipą, krytykując ją za brak konkurencyjności w 2012 roku. Niewykluczone, że w ten sposób MV12 zakończy swoją karierę w klasie królewskiej!
Źródło: speedweek.com




Maverick – dziwak, nerwus i choleryk a swego czasu świetny zawodnik – ale jego czas w MGP minął i nie umie się z tym pogodzić z godnością. Klasyk powiedział ” trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym”. MV to już czas przeszły.
@MoimZdaniem Zgadzam się z tobą. Czas przewietrzyć mu głowę.
Niestety już nie wrócił do formy po wypadku w Niemczech. Ten sezon ma tragiczny.
Chyba tylko z Suzuki skończył pokojowo kontrakt:).
Ale przyznam, że jego wygrana na Aprilli w głównym wyścigu 2024 była zarąbista. W ogóle jeden z najlepszych wyścigów ostatnich lat wg mnie. Za ten wyczyn szacun, ale znowu za medialne dyskusje z pracodawcami….no tutaj zero umiejętności i obycia
@olbaP Pokojowo to go Brivio żegnał 🙂 Grał na dwa fronty i w ostatniej chwili jednak zmienił zdanie, aby zastąpić Lorka.
Mack miał wielki talent, ale głowa nie dojeżdzała już w Moto3 i od tego czasu nic się nie zmieniło.
NIe miał czasu na szkolenia… z dyplomacji 😉