Obawy Jorge Martina przed GP Australii
Jorge Martin jedzie na tor Philip Island z dwupunktową przewagą nad Markiem Marquezem. Hiszpan zajął trzecie miejsce w niedzielnym wyścigu o GP Indonezji. „Martinator” tracił jednak wyraźnie względem Marco Bezzecchiego i Raula Fernandeza. JM89 ma więc obawy przed torami, na których nie ścigał się przed rokiem.
Przypomnijmy, że aktualny wówczas Mistrz Świata opuścił większą część sezonu 2025 przez szereg kontuzji. Nie startował m.in. w Indonezji, Australii, Malezji i Portugalii. Wyścigów w Katarze i Walencji z kolei nie ukończył. Teraz „Martinator” musi nadrabiać straty, szybciej ucząc się motocykla Aprilii na wyżej wspomnianych obiektach.
Podczas GP Indonezji Jorge zajął trzecie miejsce. Notował jednak wyraźnie straty względem Marco Bezzecchiego i Raula Fernandeza. Martin długo analizował telemetrię Włocha i rodaka, wskazując na dwa zakręty, w których tracił zdecydowanie za dużo:
„Wygląda na to, że na szybkich zakrętach byli w stanie narzucić większą prędkość, ale z mniejszym poślizgiem, a ja kręciłem się, jak szalony. Były dwa zakręty, w których nie mogłem dorównać prędkości. Próbowałem analizować, jak to robią, ale w każdym traciłem jedną dziesiątą. Potem starałem się odrobić straty na reszcie toru, gdzie czułem się dobrze. Ale w tych dwóch zakrętach starałem się dorównać prędkości, a potem, kiedy przyjrzałem się danym, zrobili kolejny krok! I tak było przez cały weekend” – analizuje sytuację Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku.
JM89 daje do zrozumienia, że brak danych sprzed roku utrudnił mu zadanie: „Z pewnością znacznie poprawiłem się w trakcie weekendu w porównaniu z pierwszym dniem. Ale myślę, że straciłem więcej okrążeń. Może w zeszłym sezonie inni już zrobili ten krok, a w tym sezonie starałem się im dorównać”.
Hiszpan obawia się, że brak doświadczenia z Aprilią w zeszłym roku na zbliżających się torach utrudni mu zoptymalizowanie swoich osiągów. Lider tabeli wierzy jednak, że na kolejnych obiektach nie będzie „cierpiał” tak bardzo, jak na Mandalice: „Czasami mam wrażenie, że jeśli nie ścigam się w poprzednim roku, mam problem z dorównaniem im tempem, ale innym razem nie odczuwam cierpienia. Ta Mandalika była taka – nie wziąłem tego dodatkowego z Aprilii, kiedy osiągi były super”.
Źródło: gpone.com



