OFICJALNIE: Quartararo i Rins opuszczą Yamahę po sezonie 2026!
Yamaha Motor Company potwierdziła, że Fabio Quartararo i Alex Rins opuszczą szeregi japońskiej stajni po sezonie 2026. Choć nie zostało to oficjalnie potwierdzone, to Francuz ma już podpisany kontrakt z Hondą HRC. Hiszpan natomiast straci miejsce w MotoGP.
Quartararo startował z fabrycznej Yamasze od 2021 roku. Francuz godnie zastąpił odchodzącego w cień Valentino Rossiego, sięgając po tytuł Mistrza Świata MotoGP już w pierwszym sezonie współpracy! „El Diablo” był bliski obrony mistrzostwa w 2022 roku, jednak postępujący regres formy M1-ki w stosunku do Ducati Desmosedici GP22 pogrzebała te nadzieje. Kolejne sezony to coraz większy spadek w tabeli. Sezon 2026 to najgorszy rok współpracy Fabio z Yamahą i to pomimo wprowadzenia silnika V4. Czara goryczy przelała się już dawno, w związku z czym Quartararo w nowe przepisy wejdzie z Hondą HRC
Rins jest z japońską stajnią od 2024 roku. Szereg kontuzji u Hiszpana całkowicie jednak zatarł błysk, jaki prezentował w czasach startów w Suzuki. AR42 jest wyraźnie w cieniu Quartararo. W czasie startów na Yamasze 30-latek ani razu nie wywalczył podium! Słaba forma w połączeniu z niekorzystnym PESELem doprowadził do podziękowania Hiszpanowi za współpracę. Szanse Alexa na pozostanie w stawce MotoGP są bliskie zeru, w związku z czym albo zakończy karierę, albo spróbuje swych sił w MŚ World Superbike.
W oficjalnym oświadczeniu szefa Yamahy Motor Company, Paolo Pavesio, przeczytać można: „Fabio i Alex odegrali ważną rolę w projekcie MotoGP Yamahy i jesteśmy bardzo wdzięczni za ich wysiłki, zaangażowanie i współpracę na przestrzeni lat. Razem się rozwinęliśmy, świętowaliśmy osiągnięcia, które ukształtowały naszą historię i stawiliśmy czoła wyzwaniom, które nas wzmocniły”.
Włoch podkreślił szczególne zasługi Fabio dla Yamahy: „Poza wynikami, to właśnie ta podróż definiuje naszą relację i ostatecznie Fabio na zawsze pozostanie jedną z prawdziwych legend Yamahy MotoGP”.
Pavesio docenił zaangażowanie Alexa, pomimo nie najlepszej formy: „Od momentu dołączenia do Yamahy w 2024 roku, Alex wniósł cenne doświadczenie, cenną wiedzę i niezachwiane zaangażowanie, odgrywając ważną rolę w rozwoju projektu YZR-M1″.
Paolo podkreśla, że każdy nadal jest skupiony na jak najlepszym zakończeniu sezonu 2026: „Chociaż pożegnanie po latach wspólnej pracy nigdy nie jest łatwe, pozostajemy w pełni skoncentrowani na pracy zespołowej, aby osiągnąć jak najlepsze wyniki do końca sezonu”.
Niebawem powinniśmy poznać nowych kierowców Yamahy. Niemal pewne jest, że trafią tam Jorge Martin i Ai Ogura.
Źródło: crash.net




ta zmiana potrzebna jest każdej ze stron, Fabio bo się chłop zamurował psychicznie, Yamasze bo potrzebuje nowego impulsu… o ile AI to świetny wybór to wybór Martina może odbić się czkawką
Czuje się doknięty wyrażeniem z tekstu „niekorzystnym PESELem”. Sorki, ale Rins poprostu nie ma wyników i to na przestrzeni trzech sezonów. Wiek nie bardzo ma tu znaczenie. Po za tym 30 lat to nie jest duzo na sportwca. Dla zobrazowania Alex Marquez jest młodszy tylko o 4 miesiące, a raczej nikt nie pomyśli że ma niekorzystny pesel. Bagnaia 13 miesiacy młodszy…
@olbaP Skoro 30latek nie ma wyników, to lepiej spróbować jakiegoś młodszego zawodnika 😉 Poza tym mniej mu się zapłaci.
@olbaP Tak myślę, że 30 latek w takim MotoGP to jak 50 latek na „zwykłym” rynku pracy
@olbaP Tu nie chodzi o pesel, tylko o zdrowie, przecież on jest w tym aspekcie strasznie dotknięty, a szkoda, bo to naprawdę mega dobry zawodnik, nawet teraz ma wystrzały na jedno okrążenie ponad stan Yamahy, albo w wyścigu potrafi fajnie pojechać, na 99% to jego koniec z MotoGP, a szkoda, bo taki Marini chyba wyląduje w KTM tech3, a Alex jest znacznie lepszym zawodnikiem od niego.
@mateusz91213 No Rins zrobił więcej w MotoGP, znacznie więcej, ale to Marini jest młodszy i jako „muł” testowy się prędzej przyda.
Alex od gleby na Mugello w 2023 jest cieniem samego siebie. Z Morbidellim i Vinalesem powinni skończyć szopkę i pójśćdrogą Oliveiry, któy też jest zgruzowany upadkami, ale w WSBK radzi sobie nienajgorzej.
@LandoNando No właśnie ten wypadek okazał się gwoździem do trumny.
Generalnie z tym peselem to jestem dotknięty bo sam mam 37 lat, a tu Rins 30 i w domyśle jest „stary” :P. To tym podążając tym tokiem myślenia ja jestem BARDZO stary haha:).
Tak jak pisałem w kwietniu, Alex Rins zapisał się w historii, a na pewno na „rolkach” swoją majestatyczną wygraną w GP Wielkiej Brytanii i wyprzedzeniem w tym wyścigu MM na ostatnim zakręcie. To było genialne.