Pedro Acosta od razu na stół operacyjny
Pedro Acosta przejdzie w tym tygodniu operację prawego nadgarstka po tym, jak z powodu problemów zdrowotnych nie ukończył Grand Prix Holandii na torze Assen. Początkowo wydawało się, że Hiszpan ponownie zmaga się z awarią motocykla KTM, jednak szybko okazało się, że przyczyną wycofania był zespół cieśni nadgarstka.
Zawodnik jechał na czwartej pozycji i walczył z Markiem Marquezem oraz Francesco Bagnaią, gdy nagle zwolnił tempo. Po powrocie do boksu wyjaśnił, że od blisko roku traci czucie w trzech palcach prawej dłoni, a na Assen problem był wyjątkowo dokuczliwy. Dla Acosty to fatalny, pechowy sezon. Gdyby nie punkty potracone w wyniku awarii i teraz problemów zdrowotnych, liczyłby się w walce o tytuł. Hiszpan potracił w ten sposób około 40 punktów.
„Już w sobotę od trzeciego okrążenia miałem problemy. W niedzielę, jadąc za Markiem, nie byłem nawet w stanie wyczuć, czy trzymam dźwignię hamulca. W pierwszym zakręcie musiałem wyjechać szeroko, bo inaczej uderzyłbym w niego. To bardzo niebezpieczne, gdy nie wiesz, z jaką siłą hamujesz” – przyznał Acosta.
Hiszpan podkreślił, że nie chodzi o tzw. arm pump, lecz o zespół cieśni nadgarstka. Z tego powodu we wtorek przejdzie operację, choć pierwotnie zabieg planowano dopiero po rundzie na Sachsenringu.
Wycofanie z wyścigu sprawiło, że Acosta zdobył zaledwie jeden punkt w dwóch ostatnich rundach MotoGP. Mimo to zawodnik liczy, że po operacji zdąży wrócić do pełni sił i wystartuje w Grand Prix Niemiec za dwa tygodnie.
Źródło: crash.net



