Quartararo wraca na Silverstone po „ubiegłorocznej katastrofie”

Przed rokiem Fabio Quartararo przeżył jeden z najbardziej bolesnych momentów w swojej karierze. Francuz jechał po pewne zwycięstwo w wyścigu o GP Wielkiej Brytanii. Musiał się jednak wycofać z powodu awarii motocykla! Mistrz Świata MotoGP z 2021 roku nie krył wówczas swoich emocji.

Pomimo katastrofy, jaka spotkała Fabio podczas ubiegłorocznego wyścigu o GP Wielkiej Brytanii, Silverstone od lat sprzyjała zarówno Francuzowi, jak i konstrukcji Yamahy. „El Diablo” sięgnął tu po zwycięstwo w mistrzowskim sezonie 2021. I gdyby nie feralna awaria, byłby triumfatorem także ubiegłorocznej edycji.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Fabio, uskrzydlony podpisaniem kontraktu z Hondą HRC, ma za sobą bardzo pozytywną przerwę wakacyjną. Francuz „naładował baterię” i jest gotowy do zakończenia współpracy z Yamahą w możliwie najlepszym stylu. Quartararo wierzy, że może osiągnąć dobry wynik w Wielkiej Brytanii:

„Miło było mieć trochę czasu na regenerację podczas wakacji, a teraz jestem gotowy, by wrócić do ścigania się na Silverstone. To tor, który naprawdę lubię i wiem, że mogę być tam konkurencyjny. Chociaż zeszłoroczny wyścig nie zakończył się tak, jak się spodziewaliśmy. Mieliśmy kilka mocnych momentów w Silverstone. Będziemy ciężko pracować w ten weekend, aby spróbować uzyskać dobry wynik” – analizuje sytuację Mistrz Świata MotoGP z 2021 roku.

Massimo Meregali, dyrektor techniczny Yamahy, również jest pozytywnie nastawiony do weekendu na torze Silverstone: „Zakończyliśmy pierwszą połowę sezonu z wyraźniejszym poczuciem kierunku i nie możemy się doczekać powrotu do pracy. Silverstone ma ciekawy charakter, z szybkimi odcinkami i płynnym układem. I historycznie zapewniał zacięte i konkurencyjne wyścigi. Wierzymy, że są obszary toru, które mogłyby pasować do naszego pakietu, dlatego jesteśmy ciekawi, co uda nam się osiągnąć w ten weekend. Jak zawsze, będziemy skoncentrowani, będziemy kontynuować pracę krok po kroku i dołożymy wszelkich starań, aby nadal robić postępy we właściwym kierunku”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Dobre wspomnienia z GP Wielkiej Brytanii 2019 ma Alex Rins, który w barwach Suzuki pokonał „rzutem na taśmę” samego Marca Marqueza. Dla Hiszpana, który w przyszłym roku najprawdopodobniej trafi do MŚ World Superbike, będzie to ostatni start na torze Silverstone w MotoGP: „Cieszyłem się wakacjami, ale teraz czas wrócić na motocykl. Silverstone to tor, który lubię. Jest bardzo szybki i techniczny. Mam na nim dobre wspomnienia z różnych klas. Mam nadzieję, że uda nam się dobrze rozpocząć drugą połowę sezonu i weekend GP Wielkiej Brytanii w piątek i będziemy budować formę z sesji na sesję”.

Źródło: crash.net

 

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button