Tardozzi o Bagnai: „Przypomina wersję z 2024 roku”

Francesco Bagnaia niebawem rozpocznie szósty sezon w barwach fabrycznej stajni Ducati. Włoch wywalczył z bolońską marką dwa tytuły Mistrza Świata MotoGP w latach 2022-2023. W sezonie 2024 Pecco wygrał aż jedenaście wyścigów głównych, jednak nieznacznie uległ Jorge Martinowi. Rok 2025 29-latek chciałby z pewnością wymazać z pamięci. Davide Tardozzi, menadżer Ducati, wierzy w powrót swojego podopiecznego do dawnej formy.

Słowa Tardozziego nie są bez kozery. Pecco zaliczył bowiem udane przedsezonowe testy na torze Sepang w Malezji. Dosiadając motocykl Desmosedici GP26, Włoch uzyskał drugi czas w symulacji sprintu. Był nieznacznie wolniejszy od Alexa Marqueza. W pokonanym polu zostawił za to swojego zespołowego partnera Marca, aktualnego czempiona serii.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Choć oczywiście na wyniki przedsezonowych testów trzeba patrzeć z rezerwą, to Włoch dobrze wypowiadał się na temat tegorocznego modelu. W przeciwieństwie do GP25, Bagnaia lepiej czuł przód motocykla. To w tym aspekcie miał największe trudności w ubiegłorocznej batalii.

W swojego podopiecznego wierzy m.in. Davide Tardozzi, menadżer Ducati: „Na początku roku, kiedy wrócił po przerwie zimowej, poznałem innego Pecco, z inną mentalnością. Przypomina wersję z 2024 roku. Myślę więc, że Pecco będzie bardzo trudnym rywalem do pokonania w nadchodzących wyścigach”.

Tardozzi podkreśla, że Francesco odzyskał siłę mentalną, z której słynął w poprzednich latach, a którą stracił w zeszłym roku: „To bardzo inteligentna osoba. Dużo z nim rozmawiamy, szczególnie Gigi Dall’Igna. Myślę, że od testów w Walencji odzyskał już odpowiednie nastawienie psychiczne. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Wiemy, że mamy bardzo konkurencyjnego Pecco”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Czy Francesco Bagnaia faktycznie wrócił do dawnej formy? Pierwszą odpowiedź poznamy na torze Buriram w Tajlandii. To tam bowiem zaczęły się pierwsze problemy Włocha. Tor Sepang od zawsze odpowiadał stylowi jazdy 29-latka, więc może dawać złudne nadzieje. Słowa Davide Tardozziego również mogą być czystą kurtuazją – według spekulacji Ducati miało bowiem podpisać już kontrakt z Pedro Acostą na starty u boku Marca Marqueza. Więcej dowiemy się jednak w trakcie tegorocznego sezonu.

Źródło: Motorsport

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button