„850-tki to krok w tył, by zrobić dwa kroki wprzód”

W przyszłym roku zostaną wprowadzone motocykle z jednostkami napędowymi o pojemności 850 cm³. Nowe przepisy mają na celu poprawę widowiska oraz zwiększenie poziomu bezpieczeństwa. W ocenie Guenthera Steinera, właściciela Tech3 KTM, „850-tki są krokiem w tył, by zrobić dwa kroki naprzód”.

Obecne motocykle są zaawansowane pod względem aerodynamicznym. W połączeniu z litrową pojemnością silnika są najszybszymi konstrukcjami w historii. To jednak niesie ze sobą inne konsekwencji. Dochodzi bowiem do powstawania tzw. „brudnego powietrza”, znanego z Formuły 1. Owe turbulencje nie tylko utrudniają wyprzedzanie i podążanie za innym zawodnikiem, ale również zaburzają skuteczne hamowanie. Szczególnie niebezpieczne stały się starty. Podczas GP Katalonii i GP Węgier doszło nawet do karamboli. Do dziś poważną kontuzję z tego tytułu leczy Johann Zarco, kierowca LCR Honda.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Nowe konstrukcje motocykli będą miały znacznie ograniczony pakiet aerodynamiczny. Ponadto całkowicie zostanie zakazany system obniżania tyłu, który również niekorzystnie wpływa na hamowanie. Maszyny dzięki mniejszej pojemności będą lżejsze, a dzięki temu zwrotniejsze. Mniejsza moc wpłynie jednak na ich szybkość. Testy pokazują, że nowe motocykle będą wolniejsze. Powinny jednak znacznie ułatwić walkę „koło w koło”.

W ocenie Guenthera Steinera nowe motocykle, ze względu na ograniczoną aerodynamikę i mniejszą pojemność silnika, będą krokiem wstecz pod względem czystych osiągów. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę rywalizację sportową, mogą poczynić aż dwa kroki w przód względem poprzednich konstrukcji: „Myślę, że wyścigi są teraz dość ekscytujące, przez większość czasu. Zdarzają się sporadyczne wyścigi, w których można powiedzieć, że mogłoby być trochę lepiej. Ale myślę, że to całkiem ekscytujące. Sądzę, że nowe motocykle wniosą nam trochę cofnięcia, ale w dalszej perspektywie przyniosą dwa kroki naprzód w wyścigach. Trochę mniej mocy, trochę gorsza aerodynamika i myślę, że to się stanie. Zawodnicy mówią mi, że dobrze się prowadzą. Mają nad tym kontrolę i to jest najważniejsze”.

Póki co ciężko wskazać jednoznacznego faworyta do przyszłorocznego tytułu. Steiner w żartobliwy sposób przyznał: „W tej chwili wygląda na to, że w przyszłym roku będziemy mieli pięciu mistrzów świata. Testy póki co idą wszystkim fantastycznie. Ale to normalne. Jestem w motorsporcie wystarczająco długo. Tak samo jest na początku sezonu „Jesteśmy na dobrej drodze, jesteśmy naprawdę dobrzy”. Jesteś naprawdę dobry, dopóki ktoś nie będzie lepszy od ciebie”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Mówiąc poważnie, według właściciela Tech3 KTM prawdziwy układ sił poznamy dopiero podczas pierwszych wyścigów sezonu: Myślę, że testy generalnie idą wszystkim dobrze. Czasami się to słyszy, a czasami ludzie myślą, że wiedzą. Ale ja robię to wystarczająco długo, żeby podchodzić do tego z dystansem. Dopóki motocykle pokonują okrążenia, przeprowadzają testy i wyciągają z tego wnioski, opony i tak dalej, mają dane – jestem zadowolony. Wtedy jedynym sposobem, żeby się przekonać, jak konkurencyjni będą poszczególni producenci, będzie poczekanie do przyszłego roku”.

Źródło: Motorsport

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button