Szef Trackhouse: „Nie chcę, aby Ai Ogura odszedł z zespołu”

Ai Ogura w przyszłym sezonie zostanie kierowcą fabrycznym Yamahy. Japończyk w zeszłym sezonie zadebiutował w MotoGP w barwach Trackhouse Aprilii. W tym roku jest jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników w stawce. Justin Marks, szef amerykańskiej ekipy, żałuje że japoński samuraj opuści szeregi jego zespołu.

25-latek zadebiutował w klasie królewskiej jako aktualny Mistrz Świata Moto2. Już podczas inauguracyjnej rundy o GP Tajlandii Ogura pokazał, że jest zawodnikiem o nietuzinkowym talencie. Wywalczył bowiem czwarte miejsce w kwalifikacjach, by następnie zająć czwartą pozycję w sprincie i piątą w wyścigu głównym. Dobrze zapowiadający się sezon pokrzyżowała jednak kontuzja, jaką Ai odniósł podczas GP Wielkiej Brytanii. Kolejny uraz Japończyka miał miejsce podczas domowego wyścigu na torze Motegi.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Sezon 2026 Ogura rozpoczął solidnie. Brakowało mu jednak tempa w kwalifikacjach, w konsekwencji czego musiał przebijać się z odległych pozycji. Wielokrotnie pokazywał jednak, że świetnie czuje się na zużytych oponach. A to cecha wielu wielkich mistrzów, jak Marc Marquez czy Valentino Rossi. Podczas GP Francji po raz pierwszy stanął na podium, zajmując trzecie miejsce. Na kolejne czekał do GP Czech, gdzie po raz pierwszy ruszał z pole position. Na torze Masaryk zakończył sobotni sprint i główny wyścig na drugiej pozycji. Podczas GP Holandii po raz pierwszy w karierze wygrał niedzielną rywalizację. W trakcie wyścigu o GP Niemiec ponownie musiał uznać wyższość tylko Marca Marqueza, dominatora toru Sachsenring.

W trakcie wywiadu, który miał miejsce podczas niedawno zakończonego GP Wielkiej Brytanii, Justin Marks nie ukrywał swojego rozczarowania z powodu utraty Ogury: Nie chcę, żeby Ai (Ogura – przyp. red.) odszedł z naszego zespołu. Jestem tym strasznie zawiedziony”.

Szef Trackhouse Racing rozumie jednak decyzję Aiego o angażu w zespół fabryczny: „Cieszę się z jego powodu, prawda? Ci zawodnicy muszą podejmować najlepsze decyzje dla swoich karier. Po prostu bardzo się cieszymy, że jest teraz w tym momencie swojej kariery, siedząc na naszym motocyklu”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marks docenia w Ogurze przede wszystkim „spokój ducha”: „Jest bardzo zrównoważonym facetem i ma w sobie to coś. Gdy presja rośnie, ma w głowie takie miejsce, gdzie liczy się tylko praca. Reszta to tylko szum. Myślę, że to ważny i wyjątkowy aspekt jego charakteru. Zdecydowanie go posiada”.

Justin Marks wierzy, że jeszcze kiedyś skrzyżują się jego drogi z japońskim samurajem: „Myślę, że Ai jest mistrzem. Może kiedyś wróci i zrobi to na naszych motocyklach. Ale teraz staramy się jak najlepiej wykorzystać chwilę, którą mamy z nim teraz”.

Pomimo nieukończonego wyścigu na torze Silverstone Ai Ogura nadal jest na podium klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP. Do prowadzącego Jorge Martina traci 37. punktów. I na pewno nie można go jeszcze skreślać!

Źródło: Motorsport

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

3 komentarzy

Dodaj komentarz

Back to top button