Acosta komentuje wybór kierowców przez KTM-a

Alex Marquez i Fabio Di Giannantonio zostaną kierowcami fabrycznej stajni KTM-a w 2027 roku. Pedro Acosta, który związał się z Ducati, chwali decyzję austriackiego producenta. Podkreśla, że KTM wchodzi w nową erę MotoGP z „dwoma świetnymi zawodnikami”. Brad Binder z kolei nadal nie wie, co będzie robić w przyszłym sezonie.

PA37 miał okazję wypowiedzieć się na temat przyszłorocznego składu KTM-a podczas czwartkowej konferencji prasowej przed GP Niemiec. 21-latek przeszedł pozytywnie badania po operacji cieśni nadgarstka i został dopuszczony do rywalizacji na Sachsenringu. Hiszpan podkreśla, że będzie dobrze wspominać ostatnie sześć lat współpracy z austriacką marką:

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Z pewnością będę miał wspaniałe wspomnienia z tych sześciu lat w KTM. Ale ostatecznie widzę, że dostaną dwóch naprawdę mocnych zawodników – wicemistrza świata w zeszłym roku Alexa Marqueza i di Giannantonio, który ma teraz świetny sezon w Ducati. Myślę, że będą mieli również dobrą okazję do powrotu z dwoma świetnymi zawodnikami” – oznajmił przyszły kierowca fabrycznego Ducati.

Pedro oczywiście swoje wysiłki skupia obecnie na jak najlepszym zakończeniu sezonu 2026. Jego celem jest nadal pierwsza wygrana w barwach KTM-a: „W tej chwili myślę o KTM-ie. Staram się dać z siebie 100% do końca roku. I z pewnością okazja do wygranej nadejdzie prędzej czy później. To prawda, że ​​w tej chwili jest dość ciężko, jeśli wciąż mamy te wszystkie techniczne problemy. Ale będziemy próbować do końca”.

Drugi z zawodników KTM-a, Brad Binder, nadal nie zna swojej przyszłości. Jego szanse na utrzymanie się w stawce MotoGP są iluzoryczne, w związku z czym reprezentant RPA może przejść do MŚ World Superbike. 30-latek wierzy, że jego przyszłość będzie znana w ciągu najbliższych tygodni:

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Podoba mi się pomysł Pedra Acosty (tj. zażartował, nawiązując do niedawnego ogłoszenia kontraktu swojego obecnego kolegi z zespołu – przyp. red.). Ale zobaczymy. Na razie ni nie wiem. Ale na pewno będziemy wiedzieć o wiele więcej w ciągu najbliższych kilku tygodni. Mój menedżer na pewno dobrze wykonuje swoją pracę. Musimy zobaczyć, co się stanie. To oczywiste, że gdy jedne drzwi się zamykają, otwierają się kolejne. Zobaczmy więc, co uda nam się znaleźć, a potem podejmiemy decyzję” – zakończył nadal aktualny kierowca fabrycznego KTM-a.

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button