Acosta o wyprzedzeniu „Beza”: „To był łatwy manewr”

Pedro Acosta zajął drugie miejsce w niedzielnym wyścigu o GP Aragonii. Kierowca KTM-a wykorzystał pojedynek Marca Marqueza i Marco Bezzecchiego, wyprzedził tego drugiego na dohamowaniu do szesnastego zakrętu toru MotorLand Aragon. Choć manewr wyglądał na efektowny, to w ocenie 21-latka był „łatwy”.

Kierowca KTM-a napędził się na prostej, oglądając pojedynek Marqueza i Bezzecchiego. Hiszpan i Włoch jechali w bliskiej odległości, znajdując się po lewej stronie toru. Kierowca Aprilii znajdował się po „brudnej stronie”, w związku z czym był zmuszony do wcześniejszego hamowania. Wykorzystał to Acosta, który wyprzedził rywala. Zachował w ten sposób szansę na pokonania Marca:

Kliknij, aby pominąć reklamę

„To był mój moment, aby spróbować dogonić Marca Marqueza i Marco Bezzecchiego i jechać razem z nimi. Pod koniec obaj byli po lewej stronie, a ja byłem trochę w cieniu aerodynamicznym i po prostu zjechałem na prawo. W końcu znalazłem się na właściwej pozycji, nawet jeśli musiałem trochę skorzystać z krawężnika. Powiedziałbym, że to był łatwy manewr, biorąc pod uwagę prędkość, z jaką jechałem” – ocenia wyprzedzenie „Beza” Acosta.

Pedro próbował nawiązać do tempa MM93, jednak w dalszej perspektywie nie był w stanie dotrzymać mu kroku: „Pod koniec Marco narzucił niesamowite tempo na początku wyścigu, a Marc bardzo się starał, żeby go dogonić. W tym celu po prostu starałem się dotrzymać mu kroku. Wiedziałem, że Marc będzie miał coś do zaoferowania na koniec wyścigu, bo z tyłu wyglądał na naprawdę zrelaksowanego”.

Pod koniec rywalizacji kierowca KTM-a starał się utrzymać koncentrację. Po raz kolejny Hiszpan musiał pogodzić się z drugim miejscem. 21-latek nadal ma jednak wiele szans na premierowy triumf w barwach austriackiej stajni. Liczy, że w końcu dopnie swego: „Prostu starałem się utrzymać rytm i zobaczyć, gdzie skończę. „Nie dotarliśmy jeszcze do mety, ale wciąż jest jeszcze sporo do zrobienia”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button