Acosta: „Ostatnie dziesięć okrążeń to katastrofa!”
Pedro Acosta po raz kolejny wycisnął „siódme poty” ze swojego KTM-a. Dopóki opony pozwalały, dopóty Hiszpan naciskał na Aiego Ogury. Kiedy jednak ogumienie zaczęło tracić przyczepność, wówczas PA37 walczył o utrzymanie się na torze. Ostatnie okrążenia wyścigu o GP Niemiec nazwał katastrofą!
W udzielonym wywiadzie 21-latek podkreśla, że do 20. okrążenia jechało mu się bardzo przyjemnie. Później jednak „walczył o życie”: „Do 20. okrążenia można się cieszyć mniej lub bardziej, ale ostatnie 10 to, powiedzmy, katastrofa. Po prostu jedzie się przyjemnie, starając się nie przegrzać opon, po prostu przetrwać. Poza tym, trudno się tym cieszyć, bo zazwyczaj tutaj wyścig jest dość szybki. Myślę, że już na 10. okrążeniu jechał Marc, dwa motocykle Trackhouse, ja i mieliśmy już cztery sekundy przewagi. To nie sprzyja robieniu wielkiego widowiska, ale motocykliści po prostu jadą do 20. okrążenia i jest OK”.
Pedro cieszy się ze swojego tempa, tym bardziej że niedawno przeszedł operację cieśni nadgarstka: „Myślę, że można powiedzieć, że to była niespodzianka. Myślę, że nikt nie spodziewał się takiego występu w wyścigu. To prawda, że dzisiaj na rozgrzewce próbowaliśmy wielu rzeczy w porównaniu z wczoraj, a ja też bardzo się starałem. Powiedziałem chłopakom, żeby założyli motocykl z wczoraj, a ja jakoś starałem się jak najlepiej sobie z nim poradzić”.
Acosta dość długo trzymał tempo Aiego Ogury. W pewnym momencie jednak zaczął mocno do niego tracić. Pomimo wszystko Pedro udaje się na wakacyjną przerwę w dobrym nastroju: „To prawda, że już wiedzieliśmy, że średni tył jest mniej krytyczny dla przodu, a ten pierwszy spadek nastąpił około 17. okrążenia, mniej więcej w tym momencie. Właśnie wtedy zacząłem przegrywać z Aiem Ogurą, ale musimy być zadowoleni. Myślę, że całkiem nieźle poradziłem sobie z oponami. Cisnęliśmy w momencie, kiedy musieliśmy, ale na początku wyścigu byliśmy całkiem konkurencyjni. To dobry sposób na finisz przed wakacjami letnimi”.
Pedro Acosta (148. pkt) zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP. Do prowadzącego w tabeli Jorge Martina traci 60. pkt. Zważywszy jednak na fakt, że Enea Bastianini i Brad Binder tracą połowę jego punktów, to i tak wynik ponad stan!
Źródło: gpone.com




Jeśli on mówi o tragedii, to co mają powiedzieć Pecco z Martinem, którzy nie dość, że są mistrzami świata, to mają lepsze motocykle, a startu do Pedro nie mieli?