Acosta: „W padoku MotoGP nie ma przyjaciół”

Pedro Acosta od początku kariery słynie z agresywnej i bezpardonowej jazdy. Hiszpan nie boi się „wjechać pod łokieć”, by wygrać pojedynek. 21-latek podkreśla, że nie nawiązuje w padoku głębszych relacji, co pozwala mu na „bezuczuciowe” ataki na rywali.

W przeszłości mieliśmy do czynienia z wieloma bezpardonowymi pojedynkami, m.in. Valentino Rossiego i Sete Gibernau czy też Micka Doohana i Alexa Criville. Ci zawodnicy nie pałali do siebie sympatią i nigdy tego nie ukrywali. W ocenie Acosty to zupełnie normalne – w padoku MMŚ nie ma bowiem przyjaciół i każdy walczy o spełnienie własnych marzeń. Bo choć należy szanować przeciwnika na torze, to nikt nie ma obowiązku się z kimś przyjaźnić:

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Na szczęście w MotoGP, z prawie każdym zawodnikiem łatwo jest porozmawiać i nawiązać relację. Ale ostatecznie wszyscy są tu po to, by spełnić to samo marzenie. Moim zdaniem dość trudno jest zbudować szczerą relację z kimś, kto pragnie dokładnie tego samego, co Ty. Szczerze mówiąc, może wolę się wycofać i nie mieć żadnych relacji” – przyznał Acosta w wywiadzie dla portalu „Motorsport”.

W związku z powyższym Pedro, choć szanuje swoich rywali, to nie nawiązuje głębszych relacji: Od pierwszego dnia czuję, że nie mam przyjaciół w padoku. Ale jestem szczęśliwy, bo w ten sposób nie mogę mieć żadnych uczuć do nikogo. Nie obchodzi mnie, kogo próbuję wyprzedzić i w jaki sposób. Jeśli pomyślisz o przeszłości, mniej więcej wszystkie relacje wyglądały w ten sposób. Pamiętasz Sete z Valentino albo Criville’a z Doohanem? To nie była łatwa relacja. Może to właśnie ta pikantna część, której brakuje nam teraz w MotoGP”.

W przyszłym sezonie Pedro Acosta zostanie zespołowym partnerem Marca Marqueza w fabrycznym teamie Ducati. Jeżeli bolońska marka stworzy motocykl zdolny do walki o mistrzostwo świata, wówczas możemy niejednokrotnie ujrzeć między nimi bezpardonowy pojedynek.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: Motorsport

 

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button