Tardozzi: „Układ sił zależny od toru”
Kierowcy Aprilii i Ducati najprawdopodobniej do końca sezonu będą walczyć o tytuł Mistrza Świata MotoGP. Włoscy producenci od początku nadają ton rywalizacji. W ocenie Davide Tardozziego, menadżera Ducati, układ sił będzie zależeć od charakterystyki toru.
Silverstone, Assen, Mugello czy też Le Mans wyraźnie odpowiadały konstrukcji Aprilii. Sachsenring, Katalonia, Balaton Park i Brno były z kolei mocną stroną Ducati. Davide Tardozzi, menadżer bolońskiej marki, nie ma wątpliwości że układ sił będzie się zmieniać, w zależności od charakterystyki toru oraz preferencji zawodników. „Do końca sezonu jeden tor będzie należeć do Aprilii, a inny do Ducati”.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę preferencje zawodnika, to bez wątpienia należy tu podkreślić wartość sportową Marca Marqueza. Hiszpan zdominował wyścigi w Niemczech, Czechach i na Węgrzech. Radził sobie jednak zdecydowanie gorzej w Holandii i Wielkiej Brytanii. Sachsenring od lat był domeną kierowcy Ducati, który znakomicie czuje się na torach z przewagą lewych zakrętów. Wszyscy spodziewają się jego dominacji w Aragonii. Assen i Silverstone charakteryzowały się jednak przewagą prawych zakrętów i to z szybkimi zmianami kierunków jazdy. To obiekty preferujące dobrze działającą aerodynamikę Aprilii, a przy tym mocno obciążające prawe ramię MM93, który nadal nie doszedł do pełnej sprawności.
Co ciekawe, podczas sprintu w Wielkiej Brytanii Ducati zmagało się przede wszystkim z zużyciem tylnej opony, co również może być efektem gorzej działającej aerodynamiki motocykla. Marc zajął wówczas dziewiąte miejsce i sam był zaskoczony tak słabą postawą: „Nie spodziewaliśmy się tak dużego problemu w sprincie. Myśleliśmy, że może uda nam się powalczyć o czwarte, piąte, szóste miejsce. Nie o dziewiąte”.
Po GP Włoch Marquez tracił do Bezzecchiego aż 102. punkty! Obecnie 40. „oczek” za Jorge Martinem. Co ciekawe, „Martinator” wygrał tylko dwa wyścigi. Tardozzi podkreśla, że kluczem do zdobycia tytułu będzie równa i konsekwentna jazda, a nie zwycięstwo za wszelką cenę: „Aby spróbować zdobyć mistrzostwo, nie trzeba wygrywać wszystkich wyścigów. Trzeba zdobywać jak najwięcej punktów, gdy nie jest się najszybszym i atakować, gdy jest się najszybszym”.
Już w najbliższy weekend GP Aragonii na torze Motorland Aragon. Rekordzistą pod względem zwycięstw na torze w Hiszpanii jest Marc Marquez, który wygrywał tu aż siedmiokrotnie. Jeżeli okaże się nieuchwytny, wówczas celem kierowców Aprilii będzie minimalizowanie strat.
Źródło: Motorsprint



