Miller broni postawy Razgatlioglu w MotoGP
Toprak Razgatlioglu dzielił i rządził w MŚ World Superbike. Turek wszedł do klasy MotoGP jako aktualny i łącznie trzykrotny Mistrz Świata WSBK. Debiut w klasie królewskiej nie jest jednak „usłany różami”. Kierowca Pramac Yamahy ma jednak do dyspozycji niekonkurencyjny motocykl. Jack Miller, zespołowy partner 30-latka, broni postawy Topraka.
Australijczyk podkreśla, że Razgatlioglu trafił w najgorszy możliwy moment na debiut w klasie królewskiej. Yamaha przeszła bowiem z silnika „rzędowego” na V4-kę i to przed rewolucją techniczną, jaka będzie mieć miejsce w sezonie 2027. Ponadto Toprak musiał zaadoptować się do zupełnie innej konstrukcji opon Michelin. To wszystko sprawia, że jego szanse na udany debiut były bardzo utrudnione.
„To dobry człowiek. Świetnie się dogadujemy. Ze wszystkimi moimi kolegami z zespołu dogaduję się bardzo dobrze, a Toprak nie jest wyjątkiem. Uważam, że to świetny facet. Ma ogromny talent do jazdy na motocyklu. Przeżyliśmy razem kilka fajnych chwil. Niestety, jego debiutancki rok był poświęcony na rozwój tego motocykla, co utrudnia sprawę. Chcielibyśmy wspólnie świętować lepsze wyniki, to pewne, ale niestety takie są nasze atuty” – komplementuje Razgatlioglu Miller.
Sezon 2027 będzie zdecydowanie lepszym czasem na weryfikację umiejętności Topraka Razgatlioglu. Każdy zawodnik będzie bowiem zaczynać od przysłowiowego „zera”. Ponadto Turek będzie mieć za sobą roczny bagaż doświadczeń. Może się więc okazać, że choć ten sezon nie jest zbyt dobrym okresem kariery dla zawodnika Pramac Yamahy, to może mieć ogromne znaczenie dla postępów w przyszłorocznej kampanii.
Źródło: crash.net



