Atak w Rijadzie! Czy GP Kataru dojdzie do skutku!?

Konflikt na Bliskich Wschodzie wyraźnie się zaostrzył. W czwartek doszło do ataku na lotnisko w Rijadzie, w wyniku którego zginęło trzech cywilów! Carlos Ezpeleta, Wiceprezes MotoGP Group, podkreśla że ciało zarządzające Motocyklowymi MŚ nieustannie monitoruje sytuację. Czy GP Kataru dojdzie do skutku?

Wojna pomiędzy USA a Iranem wybuchła w lutym, w związku z czym GP Kataru zostało przeniesione na 6-8. listopada. W ostatnich miesiącach sytuacja miała się unormować, dzięki czemu zarówno Formuła 1, jak i MotoGP, czyniły starania, by zorganizować wyścigi w tamtej części świata. Czwartkowy zamach na lotnisko w arabskim Rijadzie, w wyniku którego śmierć poniosło trzech cywilów, daje jednak sygnał, iż bezpieczeństwo kierowców, zespołów, pracowników toru i kibiców może zostać zagrożone.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Carlos Ezpeleta, Wiceprezes MotoGP Group, podkreśla że nieustannie monitorują sytuację geopolityczną na Bliskich Wschodzie. W obecnej chwili GP Kataru ma jednak odbyć się w wyznaczonym terminie: „Nadal planujemy wyjazd do Kataru. Ale oczywiście bezpieczeństwo i dobre samopoczucie wszystkich pracowników i kibiców jest priorytetem numer jeden. Będziemy więc nadal monitorować sytuację”.

Ezpeleta zapewnia oczywiście, że jeżeli konflikt się zaostrzy, są gotowi nawet w ostatniej chwili odwołać weekend wyścigowy w Katarze. Przypomniał tu GP Walencji, które zaniechano z powodu klęski żywiołowej w tamtym rejonie. Bezpieczeństwo stanowi bowiem priorytet dla MotoGP Group:

„Szczerze mówiąc, tym razem wszystko jest zaplanowane. Nawet po niefortunnym zdarzeniu w Walencji w 2024 roku, musieliśmy zorganizować imprezę gdzie indziej w ciągu dziesięciu dni. Zawsze mogą zdarzyć się nieprzewidziane okoliczności. Dlatego też musimy współpracować z zespołami i promotorami, aby upewnić się, że wszystko jest bezpieczne i że istnieją plany awaryjne” – zaznacza syn Carmelo Ezpelety.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Stefano Domenicali, szef Formuły 1, zapewnia że chcą zorganizować GP Kataru i GP Abu Zabi. Jeżeli jednak wyścigi na Bliskich Wschodzie nie będą mogły dojść do skutku, finał sezonu zaplanowano na torze Imola we Włoszech. W poprzedni weekend GP Bahrajnu zostało zorganizowane na obiekcie Sepang w Malezji, natomiast GP Arabii Saudyjskiej odwołano. W przypadku MotoGP najpewniej weekend w Katarze nie będzie mieć zastępstwa. Kiedy odwoływano GP Walencji, postanowiono przenieść finał sezonu 2024 MotoGP na tor Montmelo pod Barceloną, gdzie odbyło się GP Solidarności, ku czci ofiar powodzi.

Kierowcy MotoGP nie chcą kwestionować decyzji włodarzy serii. Pecco Bagnaia, zawodnik fabryczny Ducati, zaznacza jednak że priorytetem musi być bezpieczeństwo:

„Nie chcę wyrażać opinii, które mogłyby mnie wpędzić w kłopoty. Jeśli jednak nasze bezpieczeństwo jest naprawdę priorytetem, musimy dokładnie rozważyć wszystkie aspekty. Moim zdaniem wyścig w Katarze oferuje fantastyczny weekend. To prawdopodobnie najbardziej wyjątkowe wydarzenie w kalendarzu MotoGP pod względem widowiskowości. Wyścig odbywa się w nocy, tor jest doskonały, a atmosfera wspaniała. Ale jeśli warunki nie będą sprzyjające, to myślę, że warto poczekać z podjęciem decyzji” – zaznacza dwukrotny Mistrz Świata MotoGP. w latach 2022-2023.

Źródło: motogp.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

3 komentarzy

  1. Carmelo to już taki berni ecclestone się zrobił od jakiegoś czasu. Tylko kasa, kasa kasa bez względu na dobro i bezpieczeństwo zawodników, zespołów, kibiców, chociaż i tak wiadomo, że tam(na bliskm wschodzie) to nie chodzi o kibiców bo ich nie ma, tylko co najwyżej żołnierze dla robienia sztucznego tłumu.

Dodaj komentarz

Back to top button