Martin: „Zwycięstwo było możliwe mimo problemu z ciśnieniem”
Jorge Martin uważa, że mógł wygrać sprint GP Indonezji mimo zbyt niskiego ciśnienia przedniej opony. Hiszpan musiał oddać prowadzenie Marcowi Marquezowi, aby uniknąć kary. Ostatecznie spadł jednak poza podium po błędzie na ostatnim okrążeniu.
Zawodnik Aprilia Racing ruszał z piątego pola, ale wykorzystał zamieszanie w pierwszym zakręcie i objął prowadzenie. Zbudował ponad półtorej sekundy przewagi, zanim na pięć okrążeń przed metą dostał ostrzeżenie o ciśnieniu. Przepuszczenie Marca Marqueza miało pozwolić ogrzać przednią oponę podczas jazdy za rywalem.
„Wygrywamy i przegrywamy razem” – podkreślił Jorge Martin, broniąc zespołu. Wyjaśnił, że ciśnienie wróciło do dozwolonego zakresu przed finałowym okrążeniem i zamierzał jeszcze zaatakować lidera. „Chciałem zaatakować na ostatnim okrążeniu, ale popełniłem błąd” – przyznał.
Ten błąd pozwolił wyprzedzić go Ai Ogurze i Fabio Di Giannantonio, przez co finiszował czwarty. Hiszpan stracił prowadzenie w mistrzostwach i po sprincie miał cztery punkty straty do Marca Marqueza. Przed niedzielą chce popracować nad hamowaniem silnikiem, ale ocenia swoje tempo jako wystarczające do walki o podium.
Źródło: motorsport.com



