Di Giannantonio: „Marquez wrzucił mi pierwszy bieg”
Fabio Di Giannantonio ujawnił nietypowy skutek kontaktu z Markiem Marquezem na początku sprintu GP Indonezji. Kolano Hiszpana zahaczyło o jego stopę i spowodowało zmianę biegu. Włoch wyjechał z pierwszego zakrętu na jedynce.
W pierwszy zakręt toru Mandalika czterej zawodnicy wjeżdżali obok siebie. Fabio Di Giannantonio znajdował się po wewnętrznej, następny był Marc Marquez, a dalej jechali Marco Bezzecchi i Raul Fernandez. Po kontakcie Hiszpan wyprostował motocykl, a następująca po tym reakcja doprowadziła do upadku obu zawodników Aprilii.
„Wrzucił mi pierwszy bieg” – opisał zawodnik VR46 Racing Team. Według jego relacji prawe kolano Marca Marqueza dotknęło jego lewej stopy, naciskając w ten sposób dźwignię zmiany biegów. „Na wyjściu z pierwszego zakrętu jechałem na ograniczniku obrotów na pierwszym biegu” – dodał.
Włoch wyszedł z zamieszania na czwartym miejscu i nie żałował agresywnej próby przebicia się do przodu. Ostatecznie ukończył sprint na trzeciej pozycji, wykorzystując błąd Jorge Martina na ostatnim okrążeniu. Marc Marquez oceniał początkowe starcie jako sytuację wyścigową, w której każdy próbował opóźnić hamowanie względem pozostałych.
Źródło: motorsport.com




Przecież ten kontakt mieli przez to, ze DiGia wyjechał szeroko. Marquez ma silną psychikę ale chyba nie na tyle zeby zdalnie zmieniać innym zawodnikom biegi.