Bagnaia nie wyciąga pochopnych wniosków po GP Austrii
Pecco Bagnaia po dwóch bardzo trudnych weekendach przełamał niemoc podczas GP Austrii. Włoch zajął szóste miejsce w sobotnim sprincie oraz siódmą lokatę w niedzielnej rywalizacji. Pomimo, iż Włoch był zdecydowanie bardziej konkurencyjny względem innych kierowców Ducati, nie chce wyciągać pochopnych wniosków.
W rozmowie ze stacją „Sky Italia” FB63 przyznał, że nie chce wyciągać pochopnych wniosków: „Trudno powiedzieć. Zdecydowanie pracowaliśmy dobrze jako zespół i daliśmy z siebie wszystko. Ale bardziej, niż ja zbliżyłem się do innych Ducati, to oni zbliżyli się do mnie. Tak to widzę”.
W ocenie Bagnai to nie on stał się bardziej konkurencyjny, a jego koledzy z obozu Ducati stracili na tempie: „To tor, na którym generalnie traci się trochę mniej. W mojej ocenie mieliśmy ogólny spadek osiągów w porównaniu z poprzednimi latami. Brakuje nam prędkości na wejściu, prędkości w zakrętach, a zwłaszcza w pierwszej fazie przyspieszania, gdzie nie jesteśmy w stanie uzyskać dobrej przyczepności”.
Kierowca Ducati dostrzegł, że tegoroczna rywalizacja o GP Austrii była wolniejsza, aniżeli sezon wcześniej. Wpływ na to mogło mieć rozegranie wyścigu we wrześniu, kiedy panują tu chłodniejsze warunki: „Widzieliśmy to wyraźnie w wynikach. Dzisiejszy wyścig był znacznie wolniejszy, niż w przeszłości i to dla wszystkich. Nawet Pedro Acosta, który wygrał, nie był zbyt szybki pod względem dystansu wyścigu. Wpływ na to mogły mieć warunki, jakie panują tu w tym miesiącu”.
Wszyscy kierowcy Ducati, w tym Marc Marquez, mieli problemy na wyjściu z zakrętów: „Starałem się przeanalizować stare dane i wyraźnie widać różnicę w końcowej fazie wejścia w zakręt i pierwszej fazie wyjścia z niego. Poprzednio byliśmy w stanie osiągać wyższą prędkość i uzyskać lepszą przyczepność. Ale tak czy inaczej, na dobre i na złe, wszyscy daliśmy z siebie wszystko”.
Zdaniem Bagnai zarówno Aprilia, jak i KTM, poprawiły osiągi względem ubiegłego sezonu: „Nie spodziewałem się, że Ducati będzie miało aż takie problemy. Zakładałem jednak, że KTM i Aprilia będą tak mocne. Aprilia była mocna już w zeszłym roku, a KTM od czasu zmiany silnika w Aragonii, zrobił duży krok naprzód. Pedro wyciska z motocykla, ile się da”.
Źródło: Sky Italia



