Bezpieczna przyszłość „niesie” obolałego Fernandeza
Raul Fernandez po raz drugi z rzędu stanął na podium w niedzielnej rywalizacji. Hiszpan zmagał się nie tylko z rywalami, ale również z bólem pleców! Zabezpieczona przyszłość „niesie” go jednak na motocyklu. Czy to oznacza, że na dniach zostanie ogłoszone przedłużenie kontraktu z amerykańską ekipą?
W udzielonym wywiadzie Raul daje do zrozumienia, że jego przyszłość w MotoGP jest już zabezpieczona. Hiszpan podkreśla, że zdecydowanie pozwala mu to „uwolnić” osiągi na motocyklu Aprilii: „Moja przyszłość jest prawie gotowa, więc myślę, że to mi pomaga. Jak widać po dwóch ostatnich wyścigach, czuję się bardziej wolny i mogę robić, co chcę z motocyklem”.
Fernandez przyznał po wyścigu, że zmagał się z bólem pleców: „Gdyby nie centrum medyczne, nie stałbym dziś na podium. Wczoraj miałem bowiem duży problem z motocyklem i poczułem kontuzję w plecach. Nie mogę normalnie żyć, więc możecie sobie wyobrazić, jaki ból czuję, kiedy jadę na motocyklu!”.
Podobnie, jak Ai Ogura, 26-latek nie oczekiwał walki o podium: „Przed wyścigiem myślałem, że nikt nie spodziewał się, że będziemy w stanie walczyć o podium. Myśleliśmy o walce o pierwszą piątkę, coś w tym stylu”.
W ostatnich wyścigach Raul zniwelował stratę do prowadzącego w tabeli Jorge Martina do 49. pkt! Hiszpan nie zaprząta sobie jednak głowy myślami o potencjalnej walce o tytuł: „Oczywiście, dopóki liczby nie powiedzą „nie”, będziemy próbować. Ale wciąż mamy kilka rzeczy do poprawienia. Postaram się nad tym popracować. Postaram się poprawić, a potem zobaczymy. Nigdy nie powiem „nie”, ale nigdy nie powiem „tak”!”.
Źródło: motogp.com



