Brivio obwinił Marqueza i Martina. Są przeprosiny [AKTUALIZACJA]

Davide Brivio uważa, że agresywna jazda Marca Marqueza i Jorge Martina przyczyniła się do kolizji Marco Bezzecchiego z Raulem Fernandezem w sprincie GP Indonezji. Obaj zawodnicy Aprilii odpadli w pierwszym zakręcie na torze Mandalika. Szef Trackhouse przedstawił swoją ocenę po obejrzeniu pierwszych powtórek.

„Jorge i Marc byli niezwykle agresywni w pierwszym zakręcie” – powiedział Davide Brivio w rozmowie z oficjalną transmisją MotoGP. „Chcieli zyskać jak najwięcej pozycji” – ocenił szef Trackhouse. „Nie jestem zaskoczony” – dodał, uznając manewry za zbyt agresywne.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Na wejściu w pierwszy zakręt Fabio Di Giannantonio pojechał nieco szerzej, co zmusiło Marca Marqueza do wyprostowania motocykla. Podobnie zareagował Marco Bezzecchi, a Raul Fernandez uderzył w jego motocykl i obaj upadli. W chwili publikacji sędziowie nie ogłosili wszczęcia dochodzenia w sprawie incydentu.

Sprint wygrał Marc Marquez, a Jorge Martin finiszował czwarty. Zawodnik Ducati prowadzi teraz w mistrzostwach z przewagą czterech punktów. Marco Bezzecchi traci do niego 59 punktów.

AKTUALIZACJA: Davide Brivio wycofał zarzuty wobec Marca Marqueza i Jorge Martina po ponownym obejrzeniu powtórek. W rozmowie z DAZN przeprosił i przyznał, że jego pierwsza ocena była błędna. „Powiedziałem, że być może Marquez był zbyt agresywny, podobnie Jorge, ale to nieprawda” – sprostował szef Trackhouse. Wyjaśnił, że udzielił pierwszego wywiadu minutę po zdarzeniu, jeszcze pod wpływem emocji. Według jego późniejszej oceny Marco Bezzecchi, broniąc się przed Raulem Fernandezem, przesunął się zbyt daleko na zewnętrzną i otworzył rywalom drogę po wewnętrznej.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: mundodeportivo.com, crash.net

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

15 komentarzy

  1. Jak powiedział Zarco: we’re racing, not dancing. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to może powinien zająć się bierkami? Ja wiem, że z takim ostrożnym nastawieniem Brivio mistrzem świata został Mir, ale to było raz i przypadkiem, bo wyścigów wygrał, aż jeden co już przypadkiem nie jest…

  2. Plecie glupoty i tyle . Na powtórkach widać że Bezzecchi mial przed soba Marqueza i tak jakby bal sie polozyć motocykl do tego zakrętu ,ale przecież mial miejsce przed sobą i zamiast to zrobić to wyprostowal minimalnie a z tylu byl Raul .

  3. Słuchajcie hit!

    Raul Fernandez ma nie wielkie złamanie palca i nie wiadomo czy wystartuje – sprawdzi w rozgrzewce (fajnie, że Dora chce usunąć rozgrzewki).

    Tymczasem Bez powiedział, że Raul nie ma o co być zły, w końcu to Raul dotknął Beza, a nie odwrotnie…

    Bez staje się mistrzem w eliminowaniu rywali w białych rękawiczkach i byciu największym hipokrytą Moto GP. Wirażowy też przecież nie powinien być zły, to wirażowy dotknął jego ręki. Po co tam stał?

    Myślałem, że zeszłorocznego Martina, który ogłosił, że nie przeprosi zespołu nic nie przebije, ale mocno się myliłem. Dream Tram w tej Aprili, nie ma co.

  4. gdyby ta sytuacja miała miejsce na torze żużlowym, bez problemu zarządzono by powtórkę w pełnym składzie :):):) uzasadnienie: pierwszy łuk, walka, domino, trudno jednoznacznie wskazać winnego :):):) może warto zaadoptować ten przepis ?:)?:)?:)

    1. @PeBe Przecież w Moto GP też coś takiego jest. Powtórzona procedura startu, przy czerwonej fladze w pierwszych 3 okrążeniach🤷🏻‍♂️
      W żużlu ilu masz zawodników? 4? Czyli jeśli dwóch wypadnie to 50%. W Moto GP nawet jeśli mniej wpadnie niż te 50% w pierwszych 3 kółkach to jest czerwona flaga.

  5. Trochę dziwię się krytykowaniu swojego zawodnika … Tym bardziej, że Jorge wstrzelił się idealnie w zakręt i był daleki od incydentu. Rozumiem co miał w głowie, pewnie chce aby Bez liczył się w walce o MŚ i wtedy włoski zawodnik na włoskiej maszynie zdobyłby tytuł. I o ile na początku sezonu Bez szedł na mistrza to niestety dalsze wyścigi pokazały, że jeszcze nie powinien nim być. Sorry ale to co zrobił z porządkowym nie wymaga komentarza, jak by to powiedział Alonso: Karma.

Dodaj komentarz

Back to top button