Bulega: „Zasługuję na szansę w MotoGP”

Nicolo Bulega dzieli i rządzi w MŚ World Superbike. Włoch zalicza serię aż dziewiętnastu zwycięstw z rzędu, co jest absolutnym rekordem WSBK! Kierowca fabryczny Ducati podkreśla, iż po swoich dokonaniach zasługuje na starty w MotoGP i będzie zawiedziony, jeżeli nie otrzyma szansy.

W przeszłości mistrzowie World Superbike rywalizowali w klasie królewskiej. Toprak Razgatlioglu, podobnie jak James Toseland, Colin Edwards, Ben Spies, Troy Bayliss, Neil Hodgson i Scott Russell, awansowali do wyścigów Grand Prix po sukcesach w WSBK. Max Biaggi, John Kocinski, Carlos Checa, Sylvain Guintoli i Alvaro Bautista z kolei wywalczyli tytuły mistrzowskie w Superbike’ach po wielu latach spędzonych w MotoGP.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Nicolo Bulega pewnym krokiem zmierza po tytuł mistrzowski w WSBK. Podobnie, jak przed laty Jonathan Rea, wystartował w Grand Prix w zastępstwie kontuzjowanego zawodnika. Reprezentant Irlandii Północnej, choć miał okazję, ostatecznie pozostał w World Superbike. Dzięki temu pobił w niej wszystkie rekordy. Łącznie wywalczył aż sześc tytułów Mistrza Świata! Bulega nie ukrywa jednak, iż chce awansować na pełen etat do klasy królewskiej.

Po kolejnej dominacji, tym razem na torze Autodrom Most w Czechach, as Ducati przyznał: „Myślę, że teraz zasługuję na szansę w MotoGP. Jeśli jej nie dostanę, nie wiem. Na pewno nie będę zadowolony”.

Póki co większość kontraktów nie zostało potwierdzonych. Według spekulacji Nicolo Bulega największe szanse na etat ma w zespole Valentino Rossiego. Ekipa „The Doctora” jest jednak zobligowana do zatrudnienia Hiszpana Fermina Aldeguera, juniora Ducati. Sam „Vale” przyznał, że chce mieć przynajmniej jednego rodaka w składzie.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Franco Morbidelli najpewniej utraci posadę w VR46 Ducati i będzie zmuszony przejść do World Superbike. Fabio Di Giannantonio ma z kolei nawiązać współpracę z fabrycznym teamem KTM. Luca Marini najpewniej utraci jednak fotel w Hondzie, gdyż japoński producent chce podpisać kontrakt z Fabio Quartararo i Davidem Alonso. A, że Marini jest przyrodnim bratem Rossiego, będzie faworytem do powrotu w szeregi zespołu „Vale”. Czy więc Nicolo Bulega ma jakiekolwiek szanse na awans do kategorii królewskiej już w przyszłym roku? Wszystko powinno się wyjaśnić po osiągnięciu porozumienia między zespołami a ciałem zarządzającym MotoGP w kontekście zysków.

Źródło: crash.net

Powiązane artykuły

5 komentarzy

  1. Pogonić Vinialesa, Rinsa, Bindera, Morbiego i Fernandeza (który nagle po latach się obudził) a zrobi się miejsce dla Bulegi. Toprak dominował w WSBK a w MGP się nie liczy. Z Bulegą może być podobnie chyba że nowe motocykle to będzie TOTALNY game changer i nawet obecnie dziś silni zawodnicy staną się nagle mało konkurencyjni ( ???). WSBK a MGP to dwa różne kontynenty. W tej klasie zarówno sprzęt jak i presja są bez porównania odmienne od klimatu w WSBK. Nie każdy przechodząc do MGP da radę utrzymać i formę i psychę na mistrzowskim poziomie..

    1. @MoimZdaniem Generalnie masz rację, ale z oceną Topraka lepiej zaczekać na koniec przyszłego sezonu. Obecna forma Yamahy..no każdy widzi co się tam dzieje.
      Na pewno zaletą Bulegi jest jego narodowość i to że poprostu dorósł i się zmienił w stosunku do stanu jak był w Akademii VR46, ja bym go nie skreślał. Jeśli Di Giannantonio dał radę ( a jak pisałem gdzie indziej, uważałem go za „zapchaj dziurę=stawkę”) to on też da radę. Papiery ma, aby dostał tylko szansę i więcej niż jeden sezon.

Dodaj komentarz

Back to top button