Kto faworytem sezonu 2027?
Już w przyszłym roku będziemy mieć zupełnie nowe motocykle! W związku z tym może dojść do licznych przetasowań w stawce. Niektórzy wśród faworytów upatrują Hondę, która od dłuższego czasu zbroi się przed nową erą. Romano Albesiano, dyrektor techniczny japońskiej ekipy, podkreśla jednak, że póki co trudno wskazać jakiegokolwiek kandydata do tytułu.
Nowe konstrukcje będą miały nie tylko ograniczony pakiet aerodynamiczny, ale również nowe jednostki napędowe. Ich pojemność zostanie bowiem zmniejszona z 1000 cm³ do 850 cm³. Dodatkowo będą korzystać z paliwa wytwarzanego z odnawialnych źródeł energii. Ponadto Pirelli zastąpi Michelin na stanowisku oficjalnego dostawcy opon. Zakazany będzie również innowacyjny system obniżania tyłu.
Te wszystkie zmiany sprawiają, że trudno wskazać przyszłorocznego faworyta do tytułów mistrzowskich. Historia pokazuje jednak, iż po rewolucji technicznej do gry wchodzą lub wracają ekipy, które w poprzedniej erze nie radziły sobie najlepiej. A wszystko dlatego, że bardzo szybko przenoszą zasoby na rozwój nowej konstrukcji. Zespoły, które znajdują się na topie, muszą z kolei skupić się na rozwoju mistrzowskiej maszyny. A to bardzo utrudnia udane wejście w nową erę.
Dlatego też wiele osób wśród faworytów upatruje Hondę i KTM-a. Obaj producenci jako pierwsi ukazali swoje konstrukcje i obecne przepisy traktują bardziej jako poligon testowy pod kątem nowej ery. Szczególnie w japońskim producencie upatruje się „czarnego konia” nowych przepisów.
Aleix Espargaro i Takaaki Nakagami, a więc kierowcy testowi i rozwojowi Hondy HRC, nieustannie doskonalą nową konstrukcję japońskiego producenta. Romano Albesiano, dyrektor techniczny Hondy, podkreśla że nowa maszyna stale ewoluuje:
„Projekt przebiega zgodnie z planem. Pierwszy motocykl, który zaprezentowano, to swego rodzaju motocykl testowy. Będziemy wprowadzać do tego motocykla nowe komponenty krok po kroku. Prawdopodobnie osiągniemy finalną wersję pod koniec lata. Oczywiście motocykl będzie nadal ewoluował” – zaznacz Albesiano dla speedweek.com.
Póki co nie znamy oficjalnych czasów nowych motocykli. Pierwszy wspólny test ma odbyć się po GP Czech. Będzie jednak przebiegać w tajemnicy przed mediami i kibicami. Zdaniem Albesiano obecne porównywanie wszystkich konstrukcji nie ma większego sezonu. Najwcześniej miarodajna ocena przyszłorocznych motocykli będzie mieć miejsce w trakcie przedsezonowych testów na torze Sepang w Malezji:
„Wciąż jest tak wiele do rozwinięcia i tak wiele rzeczy musimy zrozumieć, zwłaszcza w kwestii opon. W związku z tym prawdziwa hierarchia 850 cm³ może się ujawnić dopiero zimą. Być może zaczniemy coś rozumieć podczas testów w Sepang. Nie wcześniej” – oznajmił dyrektor techniczny Hondy HRC.
Honda to najbardziej utytułowany konstruktor w historii Motocyklowych MŚ. Ostatnie tytuły święciła jednak jeszcze przed pandemią, a więc w 2019 roku. Presja na japońskiej stajni jest więc ogromna.
Źródło: speedweek.com



