Ducati nie ma miejsca dla Nicolo Bulegi?

Nicolò Bulega imponuje formą na początku sezonu WSBK, ale jego przyszłość – zwłaszcza w kontekście ewentualnego przejścia do MotoGP – pozostaje niepewna. Jak przyznaje jego menedżer Alberto Martinelli, na razie brak konkretnych ofert, a w razie ich braku konieczna będzie zmiana planów.

Włoch zdominował początek sezonu, notując kolejne zwycięstwa, w tym drugi hat-trick po rundzie na Phillip Island. Mimo świetnych wyników sytuacja transferowa nie jest jednak klarowna. „Nicolò zasługuje na MotoGP i byłby tam z przodu, ale dziś nie mamy nic konkretnego” – podkreślił Martinelli.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Menedżer zaznacza, że sukcesy Bulegi to nie tylko zasługa motocykla Ducati. „Potrzebna jest chemia między zawodnikiem a maszyną. Ducati ma świetny pakiet, ale to zawodnik robi różnicę. Gdyby chodziło tylko o sprzęt, wygrywałby każdy. Nicolò wygrywa, bo potrafi wykorzystać potencjał Panigale”.

Droga do MotoGP jest jednak skomplikowana. Na rynku jest wielu kandydatów, a liczba miejsc ograniczona. „Nie jest pierwszym wyborem, inaczej wszystko byłoby już zamknięte. Musimy być gotowi, jeśli pojawi się szansa” – przyznał Martinelli.

Trwają rozmowy z różnymi producentami, ale sytuacja pozostaje otwarta. „Rozmawiamy z wszystkimi – KTM, Hondą, Gresini – ale nic nie jest przesądzone. Wiele elementów musi się jeszcze ułożyć i wszyscy czekają”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W tle pojawiają się także inne czynniki, które mogą mieć wpływ na decyzje zespołów. „System MotoGP uwzględnia różne aspekty, także kwestie narodowości. Zespoły potrzebują więcej czasu, by realnie ocenić zawodników” – dodał.

Jeśli transfer do MotoGP nie dojdzie do skutku, obóz Bulegi rozważy inne opcje. „Dopóki jest szansa, działamy w tym kierunku. Jeśli się nie uda, spokojnie przeanalizujemy sytuację” – podsumował Martinelli.

Źródło: gpone.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button