Wywrotki Mira „konsekwencją jazdy na granicy”
Joan Mir zarówno w sprincie, jak i wyścigu głównym, walczył o wysokie pozycje. W sobotę był nawet bliski podium. Wszystko jednak spełzło na niczym po dwukrotnym zaliczeniu wywrotki. Po trzech rundach sezonu MotoGP JM36 ma zaledwie trzy punkty w tabeli! Co sam zainteresowany myśli o jego sytuacji?
Co ciekawe, Mir nie żałuje swoich wywrotek. W wywiadzie dla motogp.com oznajmił: „Wypadki są konsekwencją bycia na granicy możliwości motocykla i nie żałuje niczego”.
Następnie dodał, że to część planu rozwojowego – szukania limitów motocykla i pchania jego osiągów do przodu: „Właśnie o to chodzi! Musimy dobrze przeanalizować, co się stało, ponieważ było to dość nieoczekiwane, trochę jak wczoraj”.
Choć Mistrz Świata MotoGP z 2020 roku czuje rozczarowanie, to cieszy się z pokazanego potencjału. Podkreśla jednak, że często jechał ponad limit motocykla i stąd te wywrotki: „Jak możecie sobie wyobrazić, jestem rozczarowany, ponieważ pokazaliśmy bardzo duży potencjał. W tych trzech wyścigach zawsze pokazywaliśmy duży potencjał i konsekwentnie plasowaliśmy się w pierwszej piątce. Ale jeszcze nie jesteśmy na to gotowi”.
Kończąc wypowiedź, Joan oznajmił: „Taka jest rzeczywistość. Będziemy więc po prostu współpracować z zespołem, aby wyjść z tej sytuacji. W ten weekend byłem w stanie przejść do ataku, a nie do defensywy. Ciągnąłem, a kiedy jedzie się na 150%, takie rzeczy mogą się zdarzyć. Więc nie żałuję niczego. Po prostu trzeba wyciągnąć wnioski i uczyć się na błędach”.
Czy to tylko „dobra mina do złej gry” kierowcy fabrycznego Hondy HRC? Według spekulacji dni Joana Mira w Hondzie HRC są już policzone. Zespół nie przedłuży kontraktu zarówno z Hiszpanem, jak i Włochem Lucą Marinim. Do japońskiej stajni ma bowiem przyjść Francuz Fabio Quartararo. Jego zespołowym partnerem zostanie z kolei debiutant, David Alonso!
Luca Marini łączony jest z transferem do fabrycznej Yamahy, gdzie miałby jeździć u boku Jorge Martina. Joan Mir natomiast mógłby z kolei nawiązać współpracę z Trackhouse Aprilia, gdzie rolę szefa pełni Davide Brivio, były przełożony JM36, jeszcze z czasów Suzuki.
Źródło: motogp.com




Pytanie co lepsze tak jechać walczyć z czołówką czy zwolnić te 10% i dowozić kilka miejsc niżej… nie wiem
@dawid34 Po nieukonczonych 3 wyścigach i 2 sprintach zdecydowanie lepsze jest to drugie
Wyścig to tez zbieranie danych do analizy, dla tego ponoc Marini jest/byl tak ważny do Hondy w zeszłym roku bo sie nie przewracał. Szkoda Mira bo to dobry jeździec ale tą ilość gleb chyba nie da sie usprawiedliwić
@mavsheep Mir jest dobrym jeźdźcem? On ma 1 zwycięstwo w Moto GP! Słownie JEDNO. Rins ma 6. Rinsa i jego kontuzji szkoda. Mir zaczął się przewracać jeszcze na Suzuki, więc to nie jest wina trudnej w prowadzeniu Hondy – ile to już lat? Także co przemawia za tym, że Mir jest takim dobrym zawodnikiem? Jeśli powiesz, że tytuł mistrzowski, to zauważę, że wygrał go dzięki umiejętności nie przewracania się w sezonie, w którym każdy inny się przewracał, umiejętności, z której delikatnie mówiąc nic nie zostało.
@Witek Ja nie piszę, że jest takim dobrym bo nigdy wg mnie nie był wybitny i nie będzie, trafił na dobry czas w dobrym miejscu i zdobył mistrza. Mir jest obecnie wg mnie najlepszą Honda. Rins jest najgorsza Yamaha wiec ciężko to porównywać. Problem Hondy byl taki ze w 2023 po odejściu Marca nikt tym raczej nie chcial jeździć. Chyba mniej niz dzisiejsza Yamaha albo podobnie. Taki solidny zawodnik z przebłyski jest idealny. I mysle ze powoli Honda nawiązuje walkę z czołówka.
@mavsheep Warto pamiętać, że ostatnie suche zwycięstwo Hondy to Rins, później ten motocykl połamał wszystkich którzy na nim jeździli, włącznie z MM. Tak naprawdę nie powinien być dopuszczony do, zawodów. Rinsa połamał najbardziej i wtedy jego kariera się skończyła i tego szkoda.
Jednak teraz jesteśmy kilka lat później. Marini sam zmienił Ducati brata, aby przejść na Hondę, zanim został kontuzjowany w zeszłym roku, to stawał się najlepszą Hondą.
I wiesz co? Tabela jasno pokazuje, Mir jest najgorszą Hondą, nie najlepszą. Nawet debiutant ma więcej punktów! Liczy się ten kto jest najszybszy na mecie, a nie w połowie wyścigu.
@Witek dla mnie z pozycji fotela to liczy sie wodowisko 🙂 a na ile ktoś jest wartościowy dla zespołu to wiedzieć nie będziemy. Oczywiście wynik idzie w świat ja uważam że w tym roku Mir jako jedyna Honda zrobi podium oraz uważam, że żadna Yamaha tego podium nie zrobi.
@mavsheep, w długim wyścigu nie wierzę w Mira na podium. Jeśli/kiedy Luca wróci po kontuzji to znowu zacznie być wyżej w wyścigach niż Mir.
Zobaczymy na czyje wyjdzie.