Marquez blisko pozycji lidera! „To niepojęte!”
Marc Marquez zdobył komplet punktów podczas weekendu o GP Niemiec. Hiszpan jest już tylko 18. pkt za prowadzącym w tabeli Jorge Martinem! Kierowca Ducati nie może uwierzyć i zrozumieć, jak to możliwe, że „wrócił” do gry o tytuł. Pomimo tego pozostaje powściągliwy w ocenie swoich szans na obronę mistrzostwa.
Podczas GP Francji Marquez wycofał się z rywalizacji z powodu urazu stopy i konieczności operacji prawego ramienia. Hiszpan powrócił dwa weekendy później, na GP Włoch. Po wyścigu na torze Mugello tracił aż 102. pkt do prowadzącego w tabeli Marco Bezzecchiego! Za nami kolejne cztery eliminacje sezonu i obrońca mistrzowskiej korony jest już tylko 18. pkt za liderującym Jorge Martinem.
Dla MM93 to niepojęte, że „wrócił” do gry o tytuł: „Nic nie rozumiem. Mówiłem to już w ostatnim wyścigu. Ale staramy się atakować tam, gdzie czuję się dobrze i staramy się przetrwać, gdy mamy trudne tory”.
Marc podkreśla, że musi poprawić kondycję prawej ręki, aby liczyć się w walce o zwycięstwa w każdym wyścigu. Okres wakacyjny poświęci więc nie tylko na odpoczynek: „To prawda, że jeśli chcemy walczyć o mistrzostwo, muszę poprawić kondycję prawej ręki. To jedyny punkt, który muszę poprawić. W te wakacje oczywiście odpocznę, bo mentalnie tego potrzebuję. Muszę jednak bardzo ciężko popracować nad prawą ręką, zwłaszcza nad słabymi punktami. Są bowiem momenty, kiedy po prostu jadę na na motocyklu, ale nie mogę bawić się swoim ciałem. W związku z tym będę musiał nad tym popracować”.
Zapytany, czy widzi się w walce o tytuł, odpowiedział dosadnie: „Ciągle powtarzam to samo – jeśli uda mi się zrobić krok w te wakacje, to nie wiem, czy dam radę, czy nie. Ale postaram się ciężko pracować, żeby obudzić uśpione mięśnie. A od tego momentu, jeśli nam się uda, będziemy mogli spróbować walczyć o mistrzostwo w drugiej części sezonu. Jeśli nie, spróbujmy zrozumieć, co możemy zrobić w każdy weekend”.
MM93 prowadził od startu do mety zarówno w sprincie, jak i wyścigu. Zaznacza jednak, że starał się nie forsować tempa i mógł przyspieszyć, gdyby tylko było to konieczne: „Nie wiem, bo jechałem płynnie, ale czasami jedzie się jeszcze szybciej i jest się wolniejszym. Kiedy ktoś cię naciska, czasami wyciągasz coś z wnętrza, czego się nie spodziewałeś. Dlatego dzisiaj, kiedy udało mi się uzyskać tę 1,5-2. sekundy przewagi, starałem się po prostu kontrolować. Ale prawdą jest, że na tych ostatnich okrążeniach nie było konieczności wykorzystywania tego dodatkowego – nie powiedziałbym – dodatkowego potencjału, ale dodatkowego ryzyka”.
Marc Marquez awansował na trzecie miejsce w tabeli. Traci 18. pkt do Jorge Martina i 4. pkt do Aia Ogury. W kwietniu wydawało się, że kierowca Ducati wypadł z walki o bronę tytułu. Teraz jednak nikt nie ma wątpliwości, że w tym pojedynku się znajduje.
Źródło: Motorsport




Myśle ze jak Marc kalkulował co zrobić przed operacja to w żadnej z swoich myśli nie miał takiego scenariusza.. Powiem szczerze ze liczyłem na zażartą walkę.. pogoń Marca i może rozstrzygnięcie tytułu w Walencji. Natomiast realnie jest tak ze Marc spokojem i wyrachowaniem rozjedzie resztę.. a wracający z dobrym tempem Alex mu w tym pomoże