Marquez znów blefuje? „Jeśli przegram, to OK”
Marc Marquez rozpoczął FP1 od wywrotki. Ostatecznie pierwszą sesję zakończył na drugim miejscu, natomiast w treningu kwalifikacyjnym okazał się najszybszy! Kierowca Ducati podkreśla jednak, że jego tempo wyścigowe na Sachsenringu nie jest najlepsze, w związku z czym zaakceptuje brak wygranej. Podobnie jednak mówił na węgierskim Balaton Park, gdzie zdominował rywalizację. Czy MM93 znów blefuje?
W udzielonym wywiadzie MM93 przyznał, że choć miał tempo na jedno okrążenie, to ma przed sobą wiele pracy do wykonania, aby być szybkim na dystansie: „Postawiliśmy na swoim tempie. Staraliśmy się jechać po swojemu. Dobrze, że kiedy naciskałem, czas okrążenia nadchodził. Ale wciąż muszę poprawić kilka rzeczy, jeśli chcę utrzymać stałe tempo. Zobaczymy jutro, gdzie jesteśmy i gdzie są przeciwnicy, bo na przeciwnikach łatwo wywrzeć presję.”.
Nikt nie ma wątpliwości, iż Marquez jest zdecydowanym faworytem rywalizacji na niemieckim Sachsenringu. Wygrywał tu nawet w 2021 roku, kiedy jechał mało konkurencyjną Hondą, z niesprawną ręką. Obrońca mistrzowskiej korony zachowuje jednak ostrożność w ocenie swoich szans. Zaznacza, że będzie zadowolony nawet z jakiegokolwiek miejsca na podium:
„Wygląda na to, że na Sachsenringu, jeśli wygram, to będzie normalne. Jeśli przegram, co oznacza drugie lub trzecie miejsce, co dla mnie byłoby w porządku, to będzie to dla mnie nowina. Dlatego też zobaczymy zobaczmy. Ale na razie nie jestem najszybszy w wyścigu. Na jednym okrążeniu tak. Ale jeśli chodzi o tempo wyścigowe, wciąż muszę poprawić kilka rzeczy” – analizuje swoją sytuację as Ducati.
Marc zaliczył wywrotkę w trzecim zakręcie. Okazało się, że najechał na nierówność, która doprowadziła do upadków także zawodników z klasy Moto2. Hiszpan zignorował ten fakt, w konsekwencji czego się wywrócił. Teraz będzie musiał skorygować swoją linię jazdy:



