Nowa umowa Marqueza „prawie sfinalizowana”
Marc Marquez nadal nie ogłosił nowego kontraktu z fabrycznym zespołem Ducati. Przedłużające się negocjacje tworzyły teorie, że aktualny Mistrz Świata MotoGP może nawet odejść po sezonie 2026! Claudio Domenicalli, prezes bolońskiej marki, zapewnia jednak że nowa umowa jest już „prawie sfinalizowana”.
W 2027 roku ma dojść nie tylko do rewolucji technicznej, ale również w składach zespołów! Nowym partnerem Marca Marqueza w Ducati ma bowiem zostać Pedro Acosta. Francesco Bagnaia miałby natomiast trafić do Aprilii. Póki co jednak nic nie zostało oficjalnie potwierdzone. Opóźnienia w ogłoszeniu składów mają wynikać przede wszystkim ze sporu pomiędzy stajniami a ciałem zarządzającym MotoGP o podział zysków.
Dużo mówi się również o dalszej przyszłości Marca Marqueza w MotoGP. Hiszpan stoi przed szansą wyrównania legendarnego rekordu Giacomo Agostiniego w ilości zdobytych tytułów mistrzowskich. Sezon 2026 nie przebiega jednak póki co po myśli Hiszpana. Zeszłoroczna kontuzja i niepełny program przedsezonowych testów odbija się na jeździe. Ponadto Ducati zmaga się nie tylko z okiełznaniem Desmosedici GP26, ale także wysoką konkurencyjność Aprilii. W konsekwencji MM93 jest obecnie dopiero piątym zawodnikiem w klasyfikacji generalnej MŚ!
Warto dodać, że kierowca Ducati ma już 33. lata i szereg kontuzji za sobą. Coraz trudniej jest mu więc rywalizować z młodymi-gniewnymi. A jeżeli jego nowym zespołowym partnerem zostanie utalentowany i głodny sukcesu Pedro Acosta, to Marquez stoi przed trudną decyzją. Paradoksalnie obecny sezon może się okazać ostatnią szansą na ósme mistrzostwo MotoGP.
Portal „GP One” przeprowadził ostatnio wywiad z Claudio Domenicallim. Prezes Ducati zapewnia, że Marc Marquez zostanie z nimi na sezon 2027 i umowa niebawem zostanie sfinalizowana: „Powiedzmy, że przedłużenia kontraktów są już prawie sfinalizowane, znamy tylko kilka szczegółów. Myślę, że oficjalne ogłoszenie pojawi się wkrótce”.
Domenicalli potwierdził, że ogłoszenie składu kierowców zostało opóźnione w głównej mierze przez spór zespołów z ciałem zarządzającym MotoGP o podział zysków. Włoch zapewnia jednak, że wkrótce dojdzie do oczekiwanych rozstrzygnięć na obu płaszczyznach: „Oczywiste jest, że wszelka komunikacja została spowolniona przez trwające negocjacje z organizatorem, a wszystko to ma wpływ na rok 2027. Wydaje mi się jednak, że jesteśmy coraz bliżej kompleksowego rozwiązania, więc powiedziałbym, że wkrótce będziemy mieli jasność”.
Spekuluje się, że ostateczna finalizacja podziału zysków powinna nastąpić po GP Francji. A wtedy też powinniśmy poznać składy większości zespołów.
Claudio wypowiedział się również na temat problemów zdrowotnych Marqueza po zeszłorocznej kontuzji. Włoch wierzy, że dłuższa przerwa pomiędzy GP Stanów Zjednoczonych a europejskimi rundami pomoże Hiszpanowi w powrocie do dawnej formy: „Uraz był z pewnością znaczący, ponieważ wykluczył go z toru na tak długo. Aby jeździć na tych motocyklach na poziomie niezbędnym do zwycięstwa, trzeba być w 101% formy: 98% to za mało. Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja od teraz, ale on czuje się dobrze”.
Źródło: gpone.com



