Michelin przywiezie do Japonii sztywniejszą tylną oponę! Marquez w tarapatach!?

Ze względu na nową nawierzchnię toru Motegi Michelin zdecydowało się na przywiezienie tylnych ze sztywniejszym karkasem! Tego typu konstrukcja ogumienia sprawiła już wiele problemów Ducati w tegorocznym sezonie. Czy Jorge Martin i Marco Bezzecchi odskoczą od Marca Marqueza w tabeli MŚ?

W oficjalnym oświadczeniu Piero Taramasso, menadżer ds. konkurencji jednośladów Michelin Motorsport, tłumaczy ową decyzję: „Z tyłu wybraliśmy wyższy poziom sztywności, niż w 2025 roku, co daje nam dodatkowy margines bezpieczeństwa w obliczu niepewności związanej z nowym asfaltem. Miękka i średnia opona korzystają z naszego standardowego ogumienia, natomiast twardy tył posiada wzmocnione ogumienie, które oferowaliśmy już w Austrii”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Przednie opony zachowają charakterystykę z zeszłego sezonu. Twarda mieszanka jest jednak zbliżona do tej, która będzie używana w Indonezji: „Wyższy poziom sztywności. Wzmocniony karkas z Austrii. Z przodu opony: miękka, średnia i twarda zachowują ten sam poziom sztywności, co w zeszłym roku i wszystkie wykorzystują symetryczne mieszanki. Twarda mieszanka charakteryzuje się jednak specjalną, wzmocnioną konstrukcją. To rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdza się na niektórych azjatyckich torach i będziemy je oferować również na Mandalice”.

Marc Marquez, nie wiedząc jeszcze o zmianie przydziału opon podczas GP Japonii, wypowiadał się na temat GP Indonezji. Hiszpan ma świadomość, że sztywniejsza konstrukcja jest stosowana ze względów bezpieczeństwa. Kierowca Ducati nie ukrywa, iż wyżej wspomniane ogumienie sprawia im wiele kłopotów. Wierzy jednak, że uda im się poprawić: „Ostatecznie opony są takie same dla wszystkich. To prawda, że ​​musimy lepiej popracować nad sztywniejszą tylną oponą, ponieważ w Tajlandii mieliśmy duże problemy. W Austrii lepiej sobie z nią poradziliśmy, jednak nadal było nad czym pracować. Zobaczmy więc, czy uda nam się poprawić w Indonezji”.

W najbliższy weekend warunki na torze Motegi mają być chłodniejsze warunki, co powinno pomóc obozowi Ducati. Niewykluczone są również opady deszczu: „Będziemy musieli bardzo szybko się uczyć od piątku i uważnie monitorować rozwój toru. Pogoda również może odegrać ważną rolę, ponieważ prognozowane są stosunkowo niskie temperatury i możliwe opady deszczu”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W zeszłym sezonie Ducati ustrzeliło dublet – wygrał Pecco Bagnaia, natomiast drugi Marc Marquez przypieczętował tytuł mistrzowski. Przed rundą na torze Motegi Hiszpan traci 12. pkt do prowadzącego w tabeli MŚ MotoGP Jorge Martina z Aprilii. Niewykluczone jednak, że wprowadzone zmiany mogą dać stajni z Noael wyraźną przewagę. Chłodniejsze warunki i ewentualny deszcz mogą jednak uratować bolońskiego producenta.

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

6 komentarzy

    1. @Werator12 Tak, tak, bo Michelin nie ma co robić, tylko sabotować Marca Marqueza.
      Tak jest po prostu w wyścigach. Jak pamiętam Lorenzo na początku 2014 też miewał problemy, bo Bridgestone przygotował sztywniejsze opony. Na początku swojej przygody w 2016 Michelin miał z kolei opony, które Lorenzo bardzo pasowały, a Marquezowi i Rossiemu mniej, później Michelin je zmienił 😉

      1. @polerst Ale to raczej nie chodzi o to czy mu pasuja czy nie. One sa poprostu fatalne i tak jest najlepszym z Ducatow. Skoro ledwo sie na nich da jechac to bez znaczenia styl kierowcy. Powinni ich unikac jak ognia do konca sezonu , a teraz zamienili za opony przygotowane na wiekszosc weekendow. Totalny bezsens skoro z gory wiadomo ze bedzie walczyl na nich o miejsca 5-8

        1. @Werator12 Widocznie Michelin ma powody, dla których decyduje się na takie opony. Każdy ma takie same, jednym bardziej leżą, innym mniej. W 2020 też Michelin zmienił mieszankę i Dovi zamiast zgarnąć tytuł po tym, jak wyleciał Marquez, wygrał raptem jeden wyścig. Inni jakoś sobie radzą na tych oponach.

Dodaj komentarz

Back to top button