Oficjalnie: Yamaha z silnikiem V4 w sezonie 2026!

Japoński konstruktor oficjalnie potwierdził, że w sezonie 2026 będą korzystać z silnika V4! Tym samym „rzędówka” przechodzi do historii. Czy Yamaha osiągnie sukces z nową jednostką napędową?

Producent spod znaku trzech skrzyżowanych kamertonów jako jedyny korzystał dotąd z silnika rzędowego. Do sezonu 2022 z podobnej jednostki korzystało Suzuki, jednak Ci wycofali się ze sportu. Silnik ten słynie z płynnego zachowania motocykla. Maszynie brakuje jednak przyspieszenia, co uniemożliwia Yamasze walkę o czołowe lokaty. W związku z nowymi przepisami, które wejdą w 2027 roku, japoński konstruktor zdecydował się na przejście na silniki V4, używane przez pozostałych producentów.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Yamaha V4 po raz pierwszy zadebiutowała podczas GP San Marino 2025. Motocykla japońskiego producenta dosiadał kierowca testowy i rozwojowy, Hiszpan Augusto Fernandez. 28-latek skorzystał z „dzikiej karty” także podczas GP Malezji i kończącego sezon GP Walencji.

„Rzędowa czwórka” była stosowana przez Yamahę od 2002 roku. W tym czasie kierowcy japońskiej stajni wywalczyli 125. zwycięstw oraz sięgnęli po osiem tytułów mistrzowski. Byli to Włoch Valentino Rossi (lata 2004-2005 i 2008-2009), Hiszpan Jorge Lorenzo (2010, 2012, 2015) oraz Francuz Fabio Quartararo (2021).

Na temat historycznej decyzji wypowiedział się Japończyk Takahiro Sumi, dyrektor generalny Yamahy: „Jednostka ta przyniosła nam niezapomniane zwycięstwa i ukształtowała naszą reputację w zakresie precyzji i kontroli. Jesteśmy dumni z osiągnięć tego silnika i z zawodników, którzy zapisali się na kartach historii. Wszyscy razem ukształtowali nasze sportowe dziedzictwo. Jednak MotoGP się rozwija i my musimy ewoluować razem z nim”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Dyrektor generalny Yamahy wierzy, że nowy silnik poprowadzi japońską stajnię do kolejnych sukcesów: „V4 otwiera nowy rozdział dla Yamahy, łącząc naszego „ducha wyzwań” z naszym wyścigowym DNA i rozwiązaniami technicznymi, niezbędnymi do walki na szczycie. Nasz cel pozostaje ten sam – zapewnić naszym zawodnikom najlepszy możliwy motocykl do wygrywania oraz zapewnić kibicom na całym świecie poczucie „Kando” (tj. satysfakcję i ekscytację)”.

Czas pokaże, czy nowa jednostka napędowa przywróci Yamahę do walki o tytuły mistrzowskie. Sezon 2026 to bez wątpienia czas próby. Japońskiej stajni zależy na utrzymaniu w składzie Fabio Quartararo. To jednak w 2027 roku dojdzie do kluczowych zmian, które mogą ukształtować stawkę na lata. Czy Yamaha wyjdzie z tej batalii zwycięsko? Czas pokaże.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

3 komentarzy

Dodaj komentarz

Back to top button