Quartararo z niespodzianką dla fanów na GP Francji!
Fabio Quartararo już w najbliższy weekend przystąpi do domowego wyścigu na torze Le Mans. Francuz oznajmił, że przygotował niespodziankę dla swoich fanów. Nie zdradził jednak, o co chodzi. „El Diablo” oczywiście liczy na udany występ. Przed rokiem 27-latek startował z pole position. W tym sezonie będzie to jednak nie lada wyzwanie, pomimo iż testy w Jerez przebiegły pomyślnie.
GP Hiszpanii boleśnie zweryfikowały możliwości Yamahy z silnikiem V4. W ubiegłym sezonie Fabio, mając do dyspozycji „rzędówkę”, wywalczył pole position i zajął drugie miejsce w niedzielnym wyścigu. Ubiegłoroczny czas wyścigu dałby mu czwarte miejsce w niedzielę. W tym roku Francuz przeciął linię mety wyścigu na torze Jerez na odległej czternastej pozycji – pół minuty za Alexem Marquezem i dwadzieścia sekund gorzej od ubiegłorocznego wyniku.
W poniedziałkowych testach w Jerez walory jezdne M1-ki wyraźnie się poprawiły. Fabio uzyskał siódmy czas i wreszcie pochwalił zmiany, jakie zostały dokonane w jego motocyklu. „El Diablo” liczy, że na torze Le Mans wskoczą na wyższy poziom. Wierzy, że doping kibiców doda mu sił:
„Le Mans to dla mnie zawsze jeden z najwspanialszych weekendów w roku. Wsparcie kibiców jest niesamowite i daje mi dodatkową motywację za każdym razem, gdy tu jeżdżę. Po pracy, jaką wykonaliśmy w Jerez, jestem ciekaw, jak będzie na tym torze – i mam też coś specjalnego dla kibiców w ten weekend wyścigowy, więc nie mogę się tego doczekać” – oznajmił Mistrz Świata MotoGP z 2021 roku.
Póki co nie wiadomo, kiedy pojawi się zmodernizowana jednostka napędowa Yamahy V4. Japoński konstruktor przywiózł jednak do Le Mans kilka nowości, m.in. zeszłoroczny trójpłatowy przedni spojler. Massimo Meregali, dyrektor techniczny Yamahy, wierzy że wprowadzone aktualizacje popchną rozwój konstrukcji do przodu. Włoch dodał, że od piątkowych treningów będzie zależeć, czy wszystkie aktualizacje zostaną wykorzystane:
„Testy w Jerez dały nam miłą okazję do oceny kilku elementów w uporządkowany sposób, a opinie zawodników były zachęcające. Przyjeżdżamy do Le Mans z kilkoma możliwymi aktualizacjami, które powinny pomóc nam kontynuować ten proces, w zależności od preferencji zawodników” – stwierdził Meregali.
Massimo nie może się już doczekać testów IRTA, które powinny pomóc Yamasze w uzyskaniu jeszcze większej poprawy: „Z niecierpliwością czekamy na powrót do pracy. Dzięki harmonogramowi dwóch kolejnych wyścigów z Le Mans prosto do Katalonii, a następnie kolejnym testom IRTA, będziemy mieli mnóstwo czasu na zebranie danych i weryfikację naszych ustaleń”.
Alex Rins, mimo iż zajął dopiero 21. miejsce podczas testów w Jerez, był zadowolony z owoców pracy zespołu. Hiszpan podkreśla, że lubi tor Le Mans: „Naprawdę lubię jeździć w Le Mans. To tor, na którym w przeszłości zebrałem dobre wspomnienia. Testy w Jerez były pozytywne i dały nam nowe pomysły, więc w ten weekend będziemy kontynuować tę pracę i obserwować, jak motocykl się tutaj zachowuje”.
AR42, pomimo iż jest świadomy utraty posady w Yamasze po sezonie 2026, jest bardzo zmotywowany do poprawy swojej konkurencyjności: „Jestem zmotywowany, żeby dalej się rozwijać, krok po kroku i dążyć do tego, żeby być jak najbliżej czołówki”.
Źródło: speedweek.com



