Home / MotoGP / Repsol Honda z trzecim i czwartym miejscem

Repsol Honda z trzecim i czwartym miejscem

Po raz pierwszy w tym sezonie na podium nie zobaczyliśmy obu zawodników zespołu Repsol Honda. W zmaganiach o Grand Prix Francji trzecie miejsce wywalczył Casey Stoner, a ostatecznie na pozycji numer cztery finiszował jego team-partner Dani Pedrosa.

Od samego początku weekendu na torze Le Mans to właśnie duet fabrycznego zespołu producenta z Japonii nadawał tempo rywalizacji. Dwa pierwsze treningi wolne wygrał bowiem Australijczyk, a krok za nim, na drugim miejscu, plasował się #26. W porannej sobotniej sesji górą znów był #1, a Hiszpan zajął dopiero szóstą lokatę. Wszystko jednak zmieniło się w kwalifikacjach, gdzie to właśnie Pedrosa sięgnął po swoje pierwsze w tym roku, a zarazem od ubiegłorocznego Grand Prix Malezji, Pole Position, wyprzedzając o trzy dziesiąte sekundy obrońcę tytułu mistrzowskiego.

Wczoraj ci dwaj panowie bardzo dobrze ruszyli spod świateł i zgodnie z oczekiwaniami Dani prowadził stawkę, właśnie przed Casey’em. Już jednak w połowie okrążenia przed tą dwójką znalazł się Jorge Lorenzo, który zaczął uciekać. Tempo 26’latka z Sabadell szybko spadało, już na drugiej cyrkulacji spadł na trzecie miejsce za plecy Stonera. Mało tego, na trzecim kółku wyprzedził go Valentino Rossi, a na kolejnym duet ekipy Monster Yamaha Tech3. Tym samym znalazł się on na szóstej lokacie, a gdy upadli Cal Crutchlow i Andrea Dovizioso – wskoczył na czwarte miejsce. Były zawodnik Ducati natomiast jechał bezpiecznie na drugiej lokacie, ale na sam koniec jego rytm mocno spadł i pomimo tego, że robił co w jego mocy – na ostatnim kółku przegrał walkę z „The Doctorem” i był trzeci.

„Jestem całkiem zadowolony z tego, że finiszowałem na podium,” rozpoczął Stoner, który jednak przez wywalczenie trzeciej lokaty spadł na drugie miejsce w tabeli generalnej. „Na początku Cal, Valentino i Andrea byli tuż za mną i ostro naciskali, ale udało mi się zyskać nad nimi małą przewagę, kiedy starałem się dogonić Jorge. Wtedy, gdy tylko przestało padać i tor był coraz mniej mokry, temperatura naszych opon znacznie się podniosła, gumy zaczęły się ślizgać, a ja nic nie mogłem z tym zrobić. Spodziewałem się, że cała ta trójka dogoni mnie i wyprzedzi, ale udało się finiszować na trzecim miejscu.”

Przed rozpoczęciem weekendu we Francji Casey ogłosił, że po tym sezonie kończy karierę, co było głównym tematem rozmów od czwartku, ale #1 nie zamierzał z tego powodu odpuszczać. „Fajnie walczyło się na koniec z Valentino, to były czyste manewry, a my zamienialiśmy się pozycjami kilka razy. Na koniec wiedzieliśmy, że ma on lepsze tempo od nas, a kiedy wyprzedził mnie na ostatnim kółku, nie było szans, bym się za nim utrzymał. Daliśmy z siebie maksimum, wyjeżdżamy stąd z podium, co jest dobrym wynikiem,” dodał na koniec triumfator ubiegłorocznych zmagań na Le Mans, a zarazem zwycięzca tegorocznych rund w Hiszpanii i Portugalii.

Sporo problemów z przyczepnością już od samego początku miał Pedrosa, przez co po raz pierwszy w tym sezonie finiszował poza podium. „Nie miałem wystarczająco dużo trakcji na wyjściach z zakrętów, zwłaszcza na pierwszym i drugim biegu, przez co nie mogłem robić postępów. Zrobiliśmy kilka modyfikacji w ustawieniach motocykla po warm-upie z nadzieją na poprawę, ale na koniec okazało się, że na nic się to zdało. Takie rzeczy jednak się zdarzają. Już na początku wyścigu zdałem sobie sprawę, że to nie jest mój dzień, to nie ten moment, aby podejmować ryzyko, a najważniejsze było dojechanie do mety na jak najlepszej lokacie,” tłumaczył #26, który właśnie rok temu we Francji, po kolizji z Marco Simoncellim, złamał obojczyk.

„Miałem szczęście, że przewrócili się obaj zawodnicy Monster Yamaha Tech3, dzięki czemu finiszowałem  na czwartym miejscu. Deszczowe wyścigi czasem tak wyglądają i to po prostu nie był nasz dzień. Straciliśmy sporo punktów do Lorenzo w tabeli, ale mistrzostwa są długie i jeszcze nadejdzie nasz czas. Ten wyścig już za nami, a my skupiamy się na Katalonii. Z niecierpliwością czekam na tą rundę, ta trasa dodatkowo mnie motywuje, a także będzie tam cała moja rodzina i przyjaciele. Ekipa pracuje świetnie, mamy bardzo dobry motocykl, byliśmy szybcy w każdym wyścigu, ale musimy być zdeterminowani. Zobaczymy, czy damy radę się poprawić i sięgnąć na Montmelo po nasz pierwszy triumf w tym roku,” przyznał na koniec trzeci w klasyfikacji generalnej Dani, który traci już jednak do lidera dwadzieścia pięć punktów.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
183 zapytań w 0,481 sek