Home / Moto2 / Moto3 / GP San Marino: Alonso po raz trzeci! Holgado ponownie bez punktów!

GP San Marino: Alonso po raz trzeci! Holgado ponownie bez punktów!

David Alonso w wielkim stylu sięgnął po trzecie zwycięstwo w sezonie! Na torze imienia Marco Simoncelliego Kolumbijczyk w pokonanym polu pozostawił zacięcie walczącego Oncu z Masią. Ostatecznie drugie miejsce zajął Hiszpan, natomiast trzecie Turek. Fatalny wyścig zaliczył Daniel Holgado. Lider tabeli od początku nie miał tempa i ostatecznie dojechał dopiero szesnasty! Siódmy dziś Sasaki zbliżył się do Hiszpana na odległość zaledwie czterech punktów.

Wyścig przebiegał w słonecznych warunkach. Zawodnicy mieli do przejechania dwadzieścia okrążeń. Z pole position startował Jaume Masia. Na starcie wyprzedził go Ayumu Sasaki, jednak Hiszpan zdołał go skontrować w „czwórce”. W ósmym zakręcie swojego rodaka wyprzedził również Kaito Toba. Do końca pierwszego okrążenia Japończyk niezbyt optymalnie pojechał jednak w ostatnich dwóch sektorach toru, w efekcie czego spadł na piątą lokatę.

Po dwóch okrążeniach Masia wyraźnie prowadził. Diogo Moreira skutecznie zaatakował drugą lokatę Sasakiego. Jako czwarty jechał David Alonso przed Denizem Oncu, Kaito Tobą i Davidem Munozem. Szeroko w czternastym zakręcie pojechał Ivan Ortola, w konsekwencji czego spadł dopiero na osiemnaste miejsce. W międzyczasie wywrotkę zaliczył David Salvador.

Po trzech kółkach Masia miał ponad sekundę przewagę nad grupą pościgową. Pomagało mu nie tylko rewelacyjne tempo, ale także walka o drugą lokatę pomiędzy Oncu, Moreirą, Alonso i Sasakim. Szóste miejsce zajmował Toba, który wyprzedzał Munoza, Joela Kelso i Stefano Nepę. Czołową dziesiątkę zamykał lider tabeli Daniel Holgado. Najszybsze okrążenie uzyskał Ortola, który musiał odrabiać straty po błędzie. Hiszpan zajmował obecnie siedemnastą lokatę.

Pięć okrążeń za nami. Masia utrzymywał sekundę nad Oncu i Moreirą, który był autorem najszybszego kółka. Brazylijczyk z Turkiem odskoczyli na pół sekundy od Sasakiego, który prowadził grupę pościgową. Na jedenaste miejsce spadł Kelso. Do dziesiątki wskoczył z kolei Collin Veijier. Holender w bezpardonowy sposób wyprzedził dziewiątego Holgado, który póki co nie prezentował wysokiego tempa.

Na szóstym kółku Oncu uzyskał najlepszy czas okrążenia. Wspólnie z Brazylijczykiem momentalnie zniwelowali stratę do Masii. Jednocześnie odskoczyli na 0,6 sekundy od Sasakiego, za którym znajdowali się Munoz, Alonso i Toba. Na ósme miejsce awansował Veijier, który skutecznie zaatakował Stefano Nepę. Na jedenastą lokatę spadł Holgado.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Po siedmiu okrążeniach Oncu z Moreirą „siedzieli” na tylnym kole Masii. Hiszpan ewidentnie stracił tempo, gdyż zaczął jechać blisko sekundę wolniej, niż wcześniej. Jak się później okazało, był zmęczony ciągłym prowadzeniem. Pół sekundy za nimi jechała grupa pościgowa i kwestią czasu wydawało się, że ilość zawodników walczących o zwycięstwo się powiększy.

Ósme kółko. Oncu próbował zaatakować Masię w ósmym zakręcie, jednak pojechał szeroko, przez co spadł za Moreirę. Słabsze tempo Masii sprawiło, że Sasaki wraz z Munozem i Alonso dogonili czołową trójkę.

Dziewiąte okrążenie. Oncu wyprzedził Moreirę w „ósemce”. Kilka zakrętów później również skutecznie zaatakowali Brazylijczyka Munoz i Alonso. Na szóste miejsce spadł Sasaki, jednak był tuż za Moreirą.

Półmetek wyścigu za nami. Czołówka składała się z siedmiu zawodników. Prowadził Masia, jednak mocno naciskał go Oncu. Za nimi jechali Munoz, Alonso i Moreira, którzy wymieniali się pozycjami. Piąte miejsce zajmował Sasaki, natomiast grupę zamykał Toba. Nieopodal nich jechali Collin Veijier i Jose Antonio Rueda. Nadal bez tempa jechał Holgado, który tracił do team-partnera ponad sekundę, zamykając czołową dziesiątkę.

Jedenaste okrążenie i jedenasty zakręt okazał się pechowy dla Masii, który stracił pozycję lidera na rzecz Oncu i Munoza. Tuż za Hiszpanem znajdowali się Alonso, Moreira i Toba. Grupę zamykali Sasaki oraz Veijier i Rueda (ten w międzyczasie otrzymał ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru), którzy dołączyli do walki o podium. W międzyczasie Ortola dogonił i wyprzedził dziesiątego Holgado.

Dwunaste kółko. Wydawało się, że Masia nie będzie już w stanie walczyć o zwycięstwo. Uzyskał jednak rekordowe okrążenie i wyprzedził Munoza. Jechał tuż za liderującym Oncu. Tempo pierwszej trójki trzymał jeszcze tylko Alonso, gdyż grupa składająca się z Moreiry, Toby, Sasakiego, Veijiera i Ruedy traciła już sekundę. Gonił ich Ortola, który odskoczył od Holgado. Lider tabeli jechał bardzo słabym tempem, w konsekwencji czego doganiali go Nepa, Ryusei Yamanaka, Romano Fenati i Tayio Furusato.

Siedem okrążeń do końca. O pierwsze miejsce rywalizowało czterech zawodników. Prowadził Oncu, a tuż za nim znajdowali się Masia, Alonso i Munoz. Kolumbijczyk, który wygrał przed tygodniem w Hiszpanii, uzyskał najlepszy czas okrążenia. Turek natomiast musiał uważać, gdyż dostał ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru. Drugą grupę prowadził Toba, za którym znajdowali się Sasaki, Veijier, Rueda i Moreira. Byli jednak wyraźnie wolniejsi, przez co tracili już ponad dwie sekundy. Na domiar złego dogonił ich Ortola, który był wyraźnie szybszy.

Pięć kółek do mety. Toba był kolejnym z zawodników, którzy otrzymali ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru. Pierwsza czwórka nieco straciła z tempa, jednak nadal posiadała 2,5 sekundy przewagi nad drugą grupą, prowadzoną tym razem przez Veijiera. Trwał koszmar Holgado, który spadł na czternaste miejsce. To zdecydowanie najgorszy weekend w tym sezonie dla Hiszpana. Tymczasem Filippo Farioli otrzymał karę dłuższego okrążenia za przekraczanie limitów toru. Dla Włocha nic to jednak nie zmieniało, gdyż i tak jechał poza punktowaną piętnastką.

Trzy okrążenia do końca. Błąd popełnił Munoz, który spadł za Alonso. Ton rywalizacji nadal nadawał Oncu, jednak Masia nie pozwalał mu uciec. Piąte miejsce nadal zajmował Veijier, który wyprzedzał Tobę i Ruedę. Ortola nieco się ostudził, prawdopodobnie przez zużyte opony, które straciły swoje właściwości przez gonitwę. Na dziesiątą lokatę spadł Moreira.

Finałowe kółko. Oncu rozpoczął go jako lider. Naciskali go niesamowicie Masia i Alonso. Odpadł od nich z kolei Munoz. Najlepsze okrążenie wyścigu uzyskał Alonso, który był trzeci. Kolumbijczyk skutecznie zaatakował Masię w „dziesiątce”. Sekcja szybkich zakrętów 11-12-13 oraz dohamowanie do „czternastki” było jednak niezwykle emocjonujące. Masia zaatakował z trzeciej pozycji prowadzącego Oncu. Hiszpan wypadł jednak z idealnej linii, wypychając przy okazji Turka. Na tym wszystkim skorzystał Alonso, który najlepiej wyszedł z czternastego zakrętu i nie oddał prowadzenia aż do mety! To trzecia wygrana w karierze Kolumbijczyka!

Bezpiecznie na czwartym miejscu dojechał Munoz. Walkę o piątą pozycję wygrał Veijier, który w wielkim stylu wraca po kontuzji. Holender zostawił w pokonanym polu Tobę, Sasakiego, Ortolę i Ruedę. Czołową dziesiątkę zamknął Fenati, który wyprzedził Furusato i Moreirę. Brazylijczyk zaliczył słabą końcówkę, a na domiar złego musiał uważać, aby nie przekroczyć limitów toru, gdyż dostał ostrzeżenie. Pozostałe punkty wywalczyli Nepa, Yamanaka i Suzuki. Dopiero szesnastą pozycję zajął Holgado! Hiszpan zachował prowadzenie, jednak wyraźnie do niego zbliżyli się jego rywale w walce o tytuł – Sasaki, Oncu i Masia. Rozpędzony Alonso również nie pozostaje bez szans.

Przed nami jednak azjatycki maraton – kto wyjdzie zwycięsko? Pierwsze rozdanie w Indiach, o ile otrzymają pozwolenie na organizację wyścigu.

Źródło: www.crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Mefisto

Komentarze: 1

  1. Może ktoś wyjaśnić o co chodziło z tą norweską flagą?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
144 zapytań w 1,482 sek