Laila Bielecka pierwszą Polką w selekcjach do Red Bull MotoGP Rookies Cup
Mamy już dwójkę polskich zawodników, ogłoszonych uczestnikami tegorocznych selekcji do cyklu Red Bull MotoGP Rookies Cup 2026. Po Jakubie Belaku, przyszła pora na Lailę Bielecką. Informację ogłosił zespół, w którym startuje – Duszan Team.
„Duma, radość i ogromne emocje – tak najlepiej możemy opisać to, co dziś czujemy! Nasza niezwykle utalentowana zawodniczka Laila Bielecka otrzymała zaproszenie do udziału w testach Red Bull Rookies Cup – jednych z najbardziej prestiżowych zawodów młodych talentów w wyścigach motocyklowych. Już w dniach 7–9 października na torze w Guadix Laila zmierzy się z ponad 100 najszybszymi zawodnikami z całego świata.”
„To ogromny krok naprzód, który nie byłby możliwy bez:
– niesamowitego wsparcia i poświęceń rodziców,
– pracy naszych instruktorów – szczególnie Marcina Habraszki,
– determinacji samej Laili, która każdego dnia walczy o swoje marzenia.
Jesteśmy dumni, że możemy być częścią tej drogi i będziemy nadal wspierać Lailę w walce o miejsce w czołówce europejskich serii wyścigowych.
Trzymajcie mocno kciuki!”
Laila Bielecka startowała w tym roku w rozmaitych cyklach SST250 i SST300, zdobywając miejsca na podium, jak i wygrywając wyścigi. Sięgnęła po tytuł w Mistrzostwach Śląska.
Źródło: facebook.com/duszanteampl
Fajnie, a zarazem trochę bez sensu. Już w wyścigach samochodowych na najwyższym poziomie nie ma sensu łączenie obu płci, a co dopiero na moto. Zamiast Moto E w sobotę można by zorganizować zawody pań.
Dorna organizuje WWCR przy weekendach WSBK, ale tam też kobiety muszą jakoś przejść przez drabinkę na mniejszych motocyklach.
@krupson Tylko czy to ma sens? W piłce przeprowadzono kiedyś eksperyment. Jedna z najlepszych dorosłych reprezentacji kobiet (USA), grała z połamatorską drużyną 16-latków. Skończyło się ogromem pań i to kullunastogolowym.
Nie piszę tego, aby się naśmiewać, tylko zwrócić uwagę jaki darmowy bonus od biologi mają faceci jeśli chodzi o kwestię mięśni.
Inna sprawa to promocja. Bez poważnej promocji wyścigi kobiet nie zaistnieją w świadomości, a wyścig w sobotę, np. tuż przed sprintem mógłby w tym pomóc.
Trzeba się zapytać samych kobiet 🙂 Jeśli chodzi o sporty siłowe/kontaktowe nikt nie łączy rozgrywek męskich z żeńskimi więc porównania też nie mają sensu. W motorsporcie do pewnego poziomu wydaje się, że biologia nie odgrywa wielkiej roli, w końcu tytuł dla Any Carrasco nie zdobył się sam. Jak dobrze pamiętam, także na Dakarze była Hiszpanka, która regularnie była bardzo wysoko w motocyklach. A więc da się zaistnieć także rywalizując z facetami. Ogólnie jedna ścieżka kariery nie wklucza innej. Herrera startuje (albo startowała) i w WWCR i w MotoE. Kalendarze są na tyle luźne, że można próbować łączyć różne serie.
@krupson Abby Eaton brytyjska ściągające się w rożnych seriach samochodowych, a znaną z roli testera w programie Grand Tour, kiedyś opowiadałam w wywiadzie, że to nie seksism i w topowych seriach kobiety nie mają szans wygrać z mężczyznami z powodu biologii. Motocykle są bardziej wymagającego fizycznie. Nie bez powodu ich wyścigi są krótsze.
Ja zawszę kibicowałem Marii w MotoE, nigdy lub prawie nigdy nie była ostatnia, ale niestety poza jednym wyścigiem walczyła głównie w pierwsze trójce od końca.