Noah Dettwiler powrócił do wyścigów!
Noah Dettwiler po blisko roku przerwy powrócił do wyścigów motocyklowych! Szwajcar wziął udział w Mistrzostwach Włoch klasy Supersport. Przypomnijmy, że podczas ubiegłorocznego GP Malezji Moto3 kierowca zespołu SIC58 odniósł poważne obrażeniu w wyniku uderzenia przez Jose Antonio Ruedę, ubiegłorocznego czempiona serii!
Do makabrycznego wypadku doszło na okrążeniu rozpoznawczym. Motocykl Dettwilera odmówił posłuszeństwa, w związku z czym Szwajcar „toczył się” na prostej pomiędzy zakrętami 3. i 4. toru Sepang. W „gąszczu” motocykli nie zauważył go Jose Antonio Rueda, świeżo wówczas upieczony Mistrz Świata Moto3. Hiszpan z impetem uderzył w motocykl Szwajcara! Obaj odnieśli poważne obrażenia. Przez pewien czas życie Noah było nawet zagrożone!
Dettwiler miał kontrakt z zespołem SIC58 na sezon 2026. Nie był jednak w stanie przystąpić do czempionatu, w związku z czym jego miejsce zajął Austriak Leo Rammerstorfer. Po blisko roku Noah został dopuszczony przez lekarzy do wyścigu! Szwajcar, w barwach zespołu Kuja Racing Ducati, wziął udział w rundzie Mistrzostw Włoch Supersport na torze Vallelunga! 21-latek zajął jedenaste miejsce w kwalifikacjach oraz piętnastą pozycję w wyścigu.
W wywiadzie dla magazynu „Speedweek” Noah przyznał jednak, że nie osiągnięte wyniki, a sam powrót jest dla niego „największym zwycięstwem w jego karierze”:
„To było niesamowite po prawie roku. Ale nigdy nie miałem okazji potrenować startu na Ducati w suchych warunkach i nigdy też nie jeździłem na oponach Dunlop, ponieważ podczas wszystkich testów jeździłem na oponach Pirelli, takich samych jak te używane w Mistrzostwach Świata Moto3. Mimo to, otrzymanie zgody na wyścig w piątek rano było największym zwycięstwem w mojej karierze. Teraz możemy planować i nie musimy się już martwić o badania lekarskie” – przyznał 21-letni Szwajcar.
Choć Dettwiler czuł frustrację z powodu odraczanej daty powrotu do ścigania, jest wdzięczny lekarzom za ich ostrożność i „trzeźwe spojrzenie” na sytuację: „Czasami czułem się sfrustrowany, ponieważ nie dostawałem zgody na wyścig. Ale szybko zdałem sobie sprawę, że to nie oni mi utrudniają życie. To wszystko bowiem leżało przede wszystkim w moim najlepszym interesie. Byłoby za wcześnie, żeby wracać do ścigania po tak poważnym wypadku… Jestem wdzięczny lekarzom za ostrożność”.
Szwajcarzy w ostatnich latach nie mieli szczęścia w Motocyklowych MŚ. Śmierć na torze Mugello w 2021 roku poniósł Jason Dupasquier (również w Moto3). Na szczęście Noah Dettwiler zdołał nie tylko wrócić do zdrowia, ale także do wyścigów. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w dalszym życiu osobistym i zawodowym!
Źródło: speedweek.com
Fajnie, że w końcu o nim coś napisaliście bo po tym wypadku co chwilę zastanawiałem się co się z nim ostatecznie stało. Fajnie, że chłopak wrócił do zdrowia i ścigania. Życzę mu żeby powrócił też do Moto3.