Vinales: „Czułem się na granicy swoich możliwości”
Maverick Vinales zaliczył drugi weekend wyścigowy po powrocie na motocykl. Hiszpan podczas GP Indonezji nie miał jednak tempa, zajmując ostatnie, niepunktowane 17. miejsce. „Top Gun” nie ukrywa, iż nie czuł się najlepiej na motocyklu.
W udzielonym wywiadzie przyznał, że już podczas rozgrzewki czuł, że czeka go trudny wyścig: „To był słaby wyścig. Już dziś rano podczas rozgrzewki czułem się bardzo źle i byłem na granicy swoich możliwości”.
MV12 podkreśla, że starał się cisnąć z całych sił, jednak nie był w stanie narzucić konkurencyjnego tempa: „Wyścig ukończyłem i starałem się dojechać do mety dla mojego zespołu. Starałem się utrzymać dobry rytm w połowie wyścigu, ale było to naprawdę trudne. Próbowałem cisnąć, ale nadal nie czuję się najlepiej na motocyklu. Bardzo trudno było zrobić coś dobrego. Teraz jest czas, żeby się zrelaksować i przejść do kolejnego”.
Maverick odpuści treningi i poświęci czas na regenerację przed GP Australii: „Nie będę trenował przez kolejne dni. Postaram się zregenerować i obserwować, jak poprawi się moja kondycja fizyczna w kolejnych dniach. To był bardzo ciężki weekend”.
Na temat problemów „Top Guna” wypowiedział się Nicolas Goyon, menadżer Tech3 KTM: „Z jakiegoś powodu Maverick nie czuł się komfortowo na motocyklu. Nie znalazł dobrego ustawienia i nie mógł odnaleźć pewności siebie. To był ewidentnie rozczarowujący wynik. Maverick będzie musiał zrobić sobie przerwę, odświeżyć się i wrócić na Phillip Island w lepszym humorze i nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy tego zrobić”.
Nie da się odnieść wrażenia, że Maverick Vinales nie ma już zdrowia do ścigania się na motocyklu. „Top Gun” najpewniej dokończy sezon w Tech3 KTM. Mało prawdopodobne jednak, aby kiedykolwiek wrócił do MotoGP w kolejnych sezonach.
Źródło: Motorsport




Oczywiście, że nie cieszy mnie jego słaby stan zdrowia i bardzo mu życzę szybkiego powrotu do pełnej sprawności. Nie mogę jednak przejść obojętnie wobec jego wiecznego zrzędzenia na ustawienia, zły motocykl, słaby tor, złą pogodę, kłótnie w boksie itd. itp. Zawsze był bardzo humorzastym zawodnikiem który ( jak najwierniejsi kibice pamiętają) zerwał nagle z dnia na dzień w czasie sezonu wyścigowego kontrakt z zespołem. Kompletna paranoja. To był bardzo zdolny zawodnik ale już nim nie jest i powinien zamknąć dziub i z honorem dojechać do końca sezonu.