Bezzecchi po historycznej wygranej: „Będę nadal walczył”
Marco Bezzecchi wrócił na najwyższy stopień podium podczas GP Indonezji. Było to 300. zwycięstwo włoskiego (licząc wszystkich) zawodnika w królewskiej klasie. Kierowca Aprilii Racing nadal wierzy w walkę o tytuł, choć traci do liderującego Jorge Martina 46 punktów.
Dla Marco Bezzecchiego był to pierwszy triumf od majowego wyścigu na Mugello. Włoch przyznał, że po dobrym początku sezonu przeżywał trudniejszy okres, a powrót po kontuzji nie oznaczał natychmiastowego odzyskania zwycięskiej formy. Niedzielny sukces stanowił również odpowiedź na sobotnią kolizję z Raulem Fernandezem w sprincie.
Na Mandalice Bezzecchi przez 18 okrążeń podążał za zawodnikiem Trackhouse Racing, zanim przeprowadził decydujący atak. Początkowo Hiszpan był mocniejszy, ale Włoch stopniowo znalazł rytm. Starał się utrzymywać kontakt bez zbyt bliskiej jazdy za rywalem, licząc na przewagę w końcówce. „Będę nadal walczył i starał się osiągnąć jak najlepszy wynik aż do końca” – zapowiedział w kontekście mistrzostw.
Było to jedenaste zwycięstwo Bezzecchiego w MotoGP, każde odniesione na innym torze. Wcześniej takim osiągnięciem mógł pochwalić się jedynie Freddie Spencer. Zapytany o pamiętne włoskie triumfy, Bezzecchi wskazał między innymi sukcesy Valentino Rossiego w Welkom w 2004 roku i na Laguna Seca w 2008 roku.
Źródło: crash.net



