Marquez krytykuje kary za opuszczanie wydarzeń promocyjnych
Marc Marquez skrytykował nowe kary za opuszczanie wydarzeń promocyjnych MotoGP. Organizatorzy wymagają przynajmniej dziesięciu minut udziału w niedzielnym Hero Walk, czyli spotkaniu z kibicami. Zawodnik Ducati Lenovo Team uważa, że harmonogram już teraz zbyt mocno obciąża kierowców.
Według informacji przytoczonych przez crash.net podczas GP Indonezji zawodnicy otrzymali wiadomość o grzywnie wynoszącej 5000 euro. Kara ma rosnąć przy kolejnych naruszeniach. Wspominano także o sankcjach sportowych, choć nie przedstawiono ich jako obowiązującego rozwiązania.
Zmiana pojawiła się tydzień po tym, jak Marc Marquez wysłał zastępcę na imprezę kartingową przed GP Japonii. Hiszpan tłumaczył wtedy, że musi oszczędzać bark i stawiać zdrowie oraz walkę o mistrzostwo przed promocją. Po szóstym miejscu w Indonezji podkreślił, że chce rozwoju serii, ale widzi inne sposoby osiągnięcia tego celu.
Marquez wskazał na obowiązki wobec sponsorów, odprawy, rozgrzewkę, paradę i spotkania z fanami. Jego zdaniem wprowadzenie osobnych kwalifikacji do sprintu w 2027 roku dodatkowo zwiększy intensywność weekendu. Przypomniał, że kierowcy są przede wszystkim sportowcami. „Widowisko tworzymy na torze wyścigowym, a nie poza nim” – powiedział zawodnik Ducati Lenovo Team.
Źródło: crash.net




i ma racje !
ale ludzie wola cyrk niż sport
Jedne kwalifikacje do sprintu, a ustawienie do niedzielnej rywalizacji na zasadzie wyników superpole z soboty. Po co komplikować? A Marc ma rację że szanuje zdrowie, i niech liberty się wypcha ze swoimi pomysłami.
@Milex Twój pomysł jest fatalny. Ktoś się przewróci w wyścigu i ma startować z końca stawki? Teraz nawet jeśli mu kwalifikacje nie wyjdą, ale treningi to jest najdalej 12. Dzięki twojemu pomysłowi czołowi zawodnicy przestaliby ryzykować w sprintach, byle tylko dojechać. Nie mówiąc o zawodnikach skoszonych przez innych… Wybitnie zły pomysł.
Wystarczy zostawić tak jak jest od lat. Po co zmieniać coś co nie jest popsute i zostawiać to co nie działa?
@Witek Dokładnie. A ten temat został juz przerobiony w F1 i było Dokładnie tak jak mówisz. Kierowcy nie ryzykowali bo nikt nie chciał sobie skopać głównego wyścigu. Teraz są oddzielne kwalifikacje.
Tym czasem transmisję leży i kwiczy. W, czołowe nic się nie dzieje, za to na 10 miejscu 3 kierowców się wyprzedza, więc realizator pokazuje samotnie jadącego lidera wyścigu…
Nie trzeba wymyślać cyrkowych atrakcji, wystarczy pokazywać to co jest, a nie zatrudniać niewidomego do realizacja transmisji z wyścigu…
No, ale nie musi być po amerykańsku, po debilnemu.
@Witek Zawsze możesz wykupić HBO max i oglądać z wybranych kamer…
Powinni się cieszyć, że tylko kasa 😉 Mogło się skończyć LL 😉