Bezzecchi: „Presja zawsze jest taka sama”

Marco Bezzecchi musiał uznać wyższość Alexa Marqueza podczas GP Hiszpanii. Tym samym zakończył wspaniałą serię aż pięciu zwycięstw z rzędu w wyścigach Grand Prix. Lider MŚ MotoGP podkreśla jednak, że presja, jaka na nim ciąży, nie ulegnie zmianie.

Na pytanie, czy teraz odczuwa większą presję, będąc na czele stawki, odpowiedział: „Nie, ale wolę dojechać pierwszy i usłyszeć: „Zarobiłeś 20 milionów z rzędu”. Ale na końcu presja jest taka sama. Mam na myśli to, że kiedy w niedzielę jesteś na starcie, czujesz ogromną presję, nawet startując z ostatniej pozycji, ponieważ odczucia w ciele są zawsze takie same, od pierwszego wyścigu minimotocyklowego do ostatniego wyścigu MotoGP”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marco podkreśla, że presja ciążąca na zawodniku startującym w wyścigach zawsze jest taka sama lub przynajmniej zbliżona. Włoch oczywiście chciałby utrzymać serię wygranych, jednak ma świadomość, że każda passa kiedyś się kończy. Cieszy się więc z kolejnego podium i liczy na utrzymanie wysokiego poziomu w dalszym: „To normalne, że w pewnym momencie pewna seria się kończy. Na szczęście skończyliśmy w przyzwoitym stylu, zaliczając dziś również dobry wyścig. Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać ten poziom”.

Marco Bezzecchi jedzie na GP Francji jako lider klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP. Włoch ma na koncie 101. pkt i jako pierwszy przekroczył magiczną barierę stu punktów.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button