Home / MotoGP / Bracia Marquez po tytuł? Marc „potrzebuje więcej czasu”

Bracia Marquez po tytuł? Marc „potrzebuje więcej czasu”

Za nami pierwszy oficjalny test w 2024 roku, podczas którego po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć Marca Marqueza w oficjalnych barwach Gresini Racing, które będzie reprezentował w nadchodzącym sezonie. 8-krotny mistrz świata dołączy do swojego brata – Alexa Marqueza, który dołączył do zespołu Nadii Padovani już rok temu.  Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, przed pierwszymi testami jako faworyta do tytułu i lidera tej ekipy stawiało się raczej starszego z braci Marquez, ale po trzech dniach w Sepang, głupim byłoby nie branie pod uwagę Alexa Marqueza, jako co najmniej kandydata do wygrywania wyścigów i walki o czołowe miejsca w klasyfikacji generalnej.

Alex zakończył testy w Sepang z czwartym czasem, jako jeden z czterech zawodników, którzy przebili barierę 1:57, i najszybszy zawodnik na motocyklu innym niż Ducati GP24. Poza świetnym szybkim okrążeniem, #73 wyglądał też bardzo solidnie w symulacji Sprintu, który jak pamiętamy wygrał tutaj w zeszłym sezonie. Marc był dzisiaj szósty, 0,3s za młodszym bratem. #93 skupił się głównie na nauce nowego motocykla i sprawdzaniu różnych ustawień, czego dowodem może być fakt, że dopiero dziś założył miękką oponę. Hiszpan mówi, że 0,5s straty do najszybszego Bagnai to wciąż dużo, ale jak na dopiero 3. dzień na nowym motocyklu, Marc wygląda naprawdę solidnie.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Alex Marquez: „Jestem całkiem szczęśliwy. Mamy za sobą trzy naprawdę solidne dni, co jest najważniejsze. Zrobiliśmy kawał dobrej roboty, zrozumieliśmy lepiej specyfikację 23. Przyjechałem tutaj w świetnej formie fizycznej, co także jest bardzo istotne; rano udało nam się dołączyć do klubu 1:56, to było fajne okrążenie. Dziś znów zrobiliśmy symulację Sprintu, by lepiej zrozumieć jak działa motocykl z innymi ustawieniami, z inaczej ustawioną elektroniką. Wyjeżdżamy stąd z dużą ilością informacji, które zabieramy ze sobą do Kataru.”

„Jak zawsze powtarzam, z testów ciężko jest wysnuć jakieś wnioski. Poziom przyczepności rano, i po południu w sumie też był bardzo wysoki; tak więc wnioski trzeba wyciągać ostrożnie. Ale tak jak mówię, praca którą wykonaliśmy, atmosfera w boksie, te rzeczy były dobre, i to jest bardzo ważne.”

Marc Marquez: „Dużo pracowaliśmy w trakcie ostatnich trzech dni, pracowaliśmy krok po kroku, to był kluczowy punkt. Nigdy nie panikowałem, nigdy nie byłem zdenerwowany, pracowałem w moim garażu. Na przykład 1. i 2. dnia, wiele razy byłem 20. czy 19. w tabeli czasów, a mimo to byłem bardzo spokojny, próbowałem po prosty zrozumieć motocykl. Prawdą jest, że w Walencji było trochę łatwiej. Tutaj, zgodnie z moimi oczekiwaniami było trudniej, głównie dlatego, że to jest dla mnie jeden z najgorszych torów w kalendarzu, z jakiegoś powodu zawsze byłem tutaj… wolny. Ale poza tym, zrobiliśmy dobry postęp przez te 3 dni. Już wczoraj tempo było całkiem niezłe, zrobiłem symulację Sprintu, 10 okrążeń.”

„Dzisiaj najlepszą rzeczą było to, że byłem w stanie lepiej zrozumieć jak wykorzystać świeżą oponę; dzięki temu mogłem być szybszy podczas time-attacku, na obu oponach. Wciąż jestem daleko od czołowych zawodników, 0,5s to dużo, ale nie jest źle. Zrobiłem dziś kolejną symulację Sprintu, która wyszła dobrze. Najważniejszy dla mnie jest fakt, że czucie było dobre.”

„Nie będzie łatwo, na przykład z Hondą, po dwóch wyjazdach już znajdywałem limit, na tym motocyklu potrzebuję więcej czasu, by zrozumieć.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: motogp.com

AUTOR: Maciej Marcinkowski

2007 | kontakt: [email protected]

komentarzy 16

  1. Byłem na miejscu, oglądałem boxy Marquezów i muszę przyznać że Alex wyglądał mega dobrze, czyste przejazdy, dużo wykonanej pracy. Wątpię żeby był cieniem brata w tym sezonie.

    • byłeś prywatnie? czy może zajmujesz się tam czymś zawodowo?

      • Nie widzisz, która godzina? Chłopu się coś przyśniło… ;-)

        • Testy są w Malezji więc kto wie. Godzina by się zgadzała :D

        • W Malezji wtedy godzina 10. Faktycznie brzmi podejrzanie.

        • Oooo nasz chlopiec k3 :)
          Jak tam vale? Dalej ściga się z Gibernauem?

          • Faktycznie – to wielki „miłośnik” wielkiego vale…
            Może był w boksie vale a nie u Marca (te zmiany czasu źle wpływają na percepcję).

        • Nie wiem o co ci typie chodzi? Leki już działają czy jeszcze chcesz coś ciekawego napisać? Bo po twoim nicku widać, że w twojej pustej główce dalej się Rossi się ściga i nie tylko z Gibernau.

          • O to mi chodzi że ścigał sie z tuzami typu Gibernau i tak wygrywał swoje średnio wiele warte tytuły :)

          • Ale co to ma ze mną wspólnego? Dlatego, że „nie przepadam” za Marquezem 93 (bo zachował się jak ostatni fi*t w 2015 roku) robisz że mnie jakiegoś fanatyka Rossiego? Ani razu nie napisałem na tym forum nic co mogło by na to wskazywać, nawet więcej nieraz pisałem, że kibicowałem w „tych” czasach np. Pedrosie, Bautiscie, Melandriemu czy Hopkinsowi. I mimo że żaden z nich nie zdobył tytułu MŚ (w najwyższej klasie) to do głowy by mi nie przyszło nazywać ich „tuzami” czy słabiakami. No ale pewnie idąc po twojemu za kilka lat napiszesz, że taki np. Jorge Martin też to jeden z „tuzów” bo przecież jest „tylko” wicemistrzem świata.

      • Byłem prywatnie, wejściówki były za darmo więc okazja 😁

        Btw, czas w malezji to +7 godzin

  2. Marc na Hondzie znajdował limity po dwóch okrążeniach. Ja bym znalazł już w pierwszym zakręcie. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
163 zapytań w 2,370 sek