GP Brazylii: Znów Bezzecchi! Dublet Aprilii, Marquez poza podium!

Kawałek świetnego ścigania zobaczyli kibice podczas skróconego aż o osiem okrążeń GP Brazylii. Pewne czwarte z rzędu zwycięstwo odniósł Marco Bezzecchi (Aprilia), ale za nim zawodnicy twardo walczyli o podium. Po raz pierwszy od 2024 roku na podium stanął Jorge Martin (Aprilia), a w walce o najniższy stopień Fabio Di Giannantonio (VR46 Ducati) tym razem był lepszy od Marca Marqueza (Ducati).

Wyścig w upalnych warunkach został skrócony z 31 do 23 okrążeń, z powodu rozpadającego się asfaltu w jednym z zakrętów. Marco Bezzecchi wygrał start i od razu objął pozycję lidera, po czym szybko powiększył przewagę do dwóch sekund. Utrzymywał ją dosłownie przez cały dystans i pewnie sięgnął po czwarty triumf z rzędu, dołączając do takich tuzów królewskiej klasy jak Valentino Rossi, Marc Marquez, Jorge Lorenzo oraz Franceso Bagnaia.

Kliknij, aby pominąć reklamę

O ile nie było emocji w walce o zwycięstwo, to w walce o podium już tak. Fabio Di Giannantonio za wszelką cenę chciał się zrewanżować Marcowi Marquezowi za wczorajszą porażkę i przez cały dystans mieliśmy walkę między tą dwójką. Początkowo jechali na pozycjach 2-3, Marquez po błędzie „Diggi” był z przodu. Gdy Włoch zaatakował i zrobił blockpass, to momentalnie w utworzoną lukę wpadł Jorge Martin i wyprzedził obu! Potem pognał za Bezzecchim, ale nie był w stanie znacząco odrabiać strat.

Ale ucieczka „Martinatora” nie zakończyła rywalizacji „Diggi” z #93. Marc zdołał ostrym atakiem znaleźć się przed rywalem na żółtym GP26, tyle że tempo Di Giannantonio wciąż było świetne. Im bliżej było końca, tym więcej argumentów miał zawodnik VR46. W końcu Marquez popełnił dwa drobne błędy w prawym zakręcie, co wystarczyło do ataku „Diggi”. Marc robił co mógł, ale nie zaatakował już trzeciej lokaty. Dzięki temu „Diggia” zdobył po ciężkiej walce upragnione podium.

Za plecami tej czwórki też sporo się działo. Początkowo, po walce z Martinem zaraz po starcie, wydawało się że Pedro Acosta dołączy do faworytów do podium. Ale gdy przebił się na czwarte miejsce, potem było już tylko gorzej. Zawodnika KTM minęli Ai Ogura i Alex Marquez (również ciekawa rywalizacja tej dwójki!). Udanie po kontuzji pokazał się Fermin Aldeguer, zajmując P8, a TOP10 zamknęli Johann Zarco z Raulem Fernandezem.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Honda wyjedzie z Brazylii niezadowolona. Joan Mir znów zaliczył wypadek, a Luca Marini był dopiero 11. Pierwsze w MotoGP domowe grand prix 13. pozycją zamknął Diogo Moreira. Po dobrym Sprincie, dziś Fabio Quartararo nie dał rady zdobyć punktów, dojeżdżając na 16. pozycji. Ostatni na mecie byli Toprak Razgatlioglu i Maverick Vinales.

Francesco Bagnaia po starcie szybko spadł poza dziesiątkę, a na domiar złego niedługo później zaliczył uślizg jadąc za Johannem Zarco. Przewracali się także Joan Mir oraz Brad Binder.

W klasyfikacji generalnej nowym liderem został Marco Bezzecchi (56 punktów), przed Jorge Martinem (45) oraz Pedro Acostą (43). Po świetnej brazylijskiej rundzie, czwarty jest „Diggia” (37), a dopiero piąty – Marc Marquez (34).

Wyniki wyścigu:

Kliknij, aby pominąć reklamę

Pos Rider Nat Team
1 Marco Bezzecchi ITA Aprilia Factory (RS-GP26)
2 Jorge Martin SPA Aprilia Factory (RS-GP26)
3 Fabio Di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati (GP26)
4 Marc Marquez SPA Ducati Lenovo (GP26)
5 Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia (RS-GP26)
6 Alex Marquez SPA BK8 Gresini Ducati (GP26)
7 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM (RC16)
8 Fermin Aldeguer SPA BK8 Gresini Ducati (GP25)
9 Johann Zarco FRA Castrol Honda LCR (RC213V)
10 Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia (RS-GP26)
11 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol (RC213V)
12 Franco Morbidelli ITA Pertamina VR46 Ducati (GP25)
13 Diogo Moreira BRA Pro Honda LCR (RC213V)*
14 Alex Rins SPA Monster Yamaha (YZR-M1)
15 Enea Bastianini ITA Red Bull KTM Tech3 (RC16)
16 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1)
17 Toprak Razgatlioglu TUR Pramac Yamaha (YZR-M1)*
18 Maverick Viñales SPA Red Bull KTM Tech3 (RC16)
Joan Mir SPA Honda HRC Castrol (RC213V)
Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP26)
Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16)
Jack Miller AUS Pramac Yamaha (YZR-M1)

Źródło: crash.net

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

28 komentarzy

  1. a jednak DiGia objechał MM93 koncertowo. Najbardziej jednak boli sytuacja Acosty. To naprawdę dołujące patrzeć jak najlepszy zawodnik w stawce marnuje kolejny sezon na łlabym motocyklu. Tak , robi na nim „różnicę” ale co z teego. A z innej beczki , to nie zdziwił bym się gdyby na koniec sezonu MM starał się o przejście do Aprilli

  2. Patrząc na to że Marc pod kątem stylu jazdy i fizyczności nadal nie jeździ jeszcze na 100% to weekend mimo wszystko był niezły. Ale pokonanie w tym sezonie zawodników Aprilli w walce o tytuł będzie ciężkie bo widać że mają zdecydowanie najlepszy motocykl w stawce. I tylko pytanie czy u obu zawodników będzie chłodna głową by wytrzymać presję Marca.

  3. wczoraj, po sprincie, pisałem, że Aprilla nie złapała się w walce z Ducati 🙂 jak widać świetnie przepracowali okres pomiędzy wyścigami i dziś byli poza zasięgiem 🙂 w odróżnieniu od Yamaha, której oba moto stojące wysoko po quali, przepadły już na starcie, Acosta walczył ile mógł ale niewiele był w stanie osiągnąć 🙁 znów kapitalna walka pomiędzy DiGia i MM, którą skrzętnie wykorzystał Martinator 🙂 myślę, że dziś różnicę robiły prawe zakręty w których #93 nie czuł się najlepiej 🙂 po tak wielu upadkach w quali i kiepskim stanie toru, cieszę się, że obyło się bez kontuzji 🙂 za tydzień Texas, czy Bez i reszta Aprilla riders będą w stanie obalić króla tego toru ?:)?:)?:)

    1. @PeBe Obstawiam, że król obali się sam. Widać, że jest w kiepskiej formie – jeśli przegrywa w ostrej walce z zawodnikiem na tym samym moto. Będzie chciał odrobić punkty w generalce i zaliczy glebę w Austin. Trzecią z rzędu. Poza tym patrząc na formę jego, Ducati i Aprillii, to Marc nie zrobi różnicy w Texasie. Na dystansie wyścigu Aprillia robi robotę. Zeszłoroczny Marc dałby radę ścigać się z nimi do końca, ale nie obecny.

        1. @44FG Taki sport. Sam Marc też kilku zawodników posłał na L4 w swojej karierze. Fakty są takie, że jeździ jak na niego średnio. Nie ma podjazdu do czołówki na dystansie wyścigu i męczy się w walce. Przekładanie moto u niego leży. Prawe zakręty zawsze u niego leżały, ale nadrabiał innymi aspektami. Nie ma aspektów to prawe są gwoździem do trumny w jego wypadku. Nawet w lewych nie robi tzw. roboty co widzieliśmy w Tajlandi i obecnie w Brazylii.

          1. @Hubert @Witek:
            MM spowodował wypadki, w których kontuzjowani byli na przykład: Pedrosa 2013, Wilairot 2011, Martin 2023, Oliveira 2023.

            A wypadek Bez-MM z końcówki ubiegłego sezonu nie był czysto z winy Beza, jak zwykle na początku wyścigu. MM odjechał od linii wyścigowej (bo musiał) czego Bez się nie spodziewał. Sam MM mówił, że nie wini Beza – bo wiedział jak było i jak trudne do uniknięcia to było dla szybszego zawodnika w tym miejscu.

    1. @silver46 A czy Aprilia może zatrzymać Martina? Dla obu stron dalsza współpraca wydaje się korzystna. Martin dalej nie jest w formie, choćby nie odzyskał 100% mięśni, które musiał stracić przez brak jazdy na moto. Do tego on naprawdę mało na Aprili pojeździł, a wyniki ma rewelacyjne, a będzie miał lepsze! Na Ducati z Bezem wygrywał, kto wie jak za jakiś czas będzie na drugiej włoskiej maszynie, zwłaszcza w sprintach? Jeśli znowu nic złego mu się nie przydarzy.

  4. sezon dopiero się zaczął a widzę ze juz niektórzy puchary rozdają 😀
    daleka jeszcze droga.. widać ze koncesje zrobiły swoje i stawka się zagęściła. Na pewno Aprilla jest blisko ducatii ale czy jest najlepszym moto? wg mnie wciąż są krok za 🙃

    1. @mavsheep Albo nie wyczuwam ironii, albo naprawdę myślisz, że Aprillia nie jest najlepszym moto. Aprillia pod koniec zeszłego sezonu była już najlepsza o czym świadczą wygrane Marco oraz Raula. W tym momencie Ducati jest z tyłu zwłaszcza na dystansie wyścigu. Zobaczymy jak się sezon rozwinie. Na razie to Aprillia rozdaje karty i wyniki to potwierdzają. Wcześniej TOP5 należało do Ducati. Teraz w TOP5 jednak przeważa Aprillia.

      1. @Hubert tak myślę 🙂 oczywiście postęp a Aprilli jest widoczny. Końcówka sezonu gdzie Ducatii wygrało wszystko to o co mieli walczyć ? jedynie tam Pecco I Digia walczyli o punkty ale też bez przekonania. Ten sezon zaczął się od egzotycznych wyścigowy w nieznane (temp w tajlandi i tor w Brazyli którego nawet nie wiem czy jest sens komentować, dziury skrócony wyscig itd) Wciąż Ducati ma 6 motocykli co jest naturalna przewaga oraz Marqueza. Poczekajmy do powrotu do Europy 🙂

      2. @Hubert Dokładnie. Zobaczcie że i w drugim wyścigu wszystkie motocykle Aprilia sa w top 10! A to nie jest fart tylko świadczy o tym że są najlepsze i tak będzie do końca bo Aprilia nie pozwoli sobie odebrać upragnionego mistrzostwa konstruktorów bo jak nie teraz to kiedy! Wspomnicie moje słowa na koniec sezonu ona już w tamtym sezonie im pokazała że to nie jest przypadek. Go Bezz go Aprilia 💪💪💪🔥

  5. Ciekawe jak długo Bez utrzyma taką formę ? Do pierwszej kontuzji? Aprilia faktycznie moto potwór. Ale połamani mistrzowie czyli Marc i Martin nie odpuszczą. Nie połamany mistrz Pecco – szkoda słów. MM jeszcze dochodzi do formy i to jaki będzie zobaczymy pewnie za miesiąc albo i dłużej. Zaskakujący in plus wynik Ogury a in minus Acosty i całego KTM. Szkoda oczywiście FQ bo czy to R4 czy V4 to i tak męczarnia.

  6. a ja zastanawiam się na ile f-duct i najtwardsza opona w sezonie pomogła Aprilli w dwóch obecnych wyścigach? O ile Texas nie musi być jeszcze rozwianiem wątpliwości o tyle powrót ze stawką do europy pokarze prawdziwe oblicze tych motocykli. Sam Marc dostanie wystarczająco dużo czasu na powrót do formy fizycznej, której jeszcze nie ma. Dobrze się dzieje, rok temu narzekano, że bracia biją całą stawkę i jest nudno, teraz narzekamy że nie wygrywa wszystkiego i się kończy? To może być jeden z ciekawszych sezonów ostatnich lat – OBY!

  7. Z tym końcem MM I jego emeryturą to przestańcie pisać te bajki 😀 gość był klasę wyżej rok temu i nagle zestarzał się, w rok? kontuzja się zaleczy bo widac coraz lepiej..wrócimy do ścigania w Europie i znów będzie nuda 🙂
    Bezechi jest kierowca raczej na poziomie Pecco, Alexa Marqueza jedynie co moze Jorguś sie odpalić i napsuć krwi Markowi. Jeśli oczywiście oboje unikną kontuzji.

Dodaj komentarz

Back to top button