GP Węgier: Marquez wygrywa po raz 100! Martin wyrzucił trzy Aprilie!

Marc Marquez (Ducati) wygrał pierwszy wyścig grand prix od dziewięciu miesięcy – kiedy to triumfował w GP San Marino. Tym razem był najlepszy na Balaton Parku, z którym prawdopodobnie pożegnamy się, bo za rok GP Węgier może odbywać się już na Hungaroringu. Fatalnie weekend zamknął Jorge Martin, którego błąd w 1. zakręcie zakończył się wypadkiem, w którym ucierpiał również Marco Bezzecchi (Aprilia). Podium uzupełnili Pedro Acosta (KTM) oraz Francesco Bagnaia (Ducati).

Jorge Martin chciał zapewne opóźnić hamowanie by przebić się kilka miejsc do przodu, ale zupełnie stracił kontrolę nad motocyklem na pierwszym hamowaniu po starcie, i niefortunnie z dużą siłą uderzył wprost z Bezzecchiego oraz Raula Fernandeza. Ucierpieli w tym zdarzeniu także Fabio Di Giannantonio oraz Fermin Aldeguer, ale akurat reprezentant VR46 Ducati jako jedyny z tego grona był w stanie kontynuować jazdę. #89 trafił do centrum medycznego, widać było, że prawa ręka mogła ucierpieć w wypadku.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Mimo braku tak zacnego grona zawodników w czołówce, nie było nudy. Marquez wygrał start, ale miękka tylna opona Pedro Acosty pomogła mu znakomicie odnaleźć się w walce. #37 objął pozycję lidera i nie oddawał jej przez połowę wyścigu, ale też Marquez niewiele robił, by ją odzyskać. Tempo tej dwójki było niewysokie, i dopiero dokładnie w połowie dystansu Marquez zaatakował. Pierwsza próba była nieudana – Acosta nie zamierzał łatwo żegnać się z szansą na zwycięstwo i doskonale kontrował jego ataki i Marc musiał na chwilę odpuścić.

Druga próba była już skuteczna i po ataku przed szykaną, Marquez najpierw wyprzedził a potem odjechał Acoście, który w ten sposób wciąż musiał czekać na swoje pierwsze zwycięstwo w MotoGP. #93 delikatnie powiększał przewagę, wiedząc, że argumenty są już tylko po jego stronie. Bagnaia spędził cały wyścig na trzeciej pozycji, bez szans na walkę o coś więcej, ale i bez ryzyka utraty miejsca.

Prawdziwa batalia toczyła się za plecami tej trójki. Pod nieobecność tylu najlepszych w tym roku zawodników, początkowo czwarty był Jack Miller! Dalej plasowali się m.in. Joan Mir, Luca Marini oraz Diogo Moreira. Naprawdę solidnie prezentował się Iker Lecuona, jadący jako zastępca Alexa Marqueza. Za ich plecami cały czas czaił się jednak Ai Ogura i było pewne, że będzie to kolejna szaleńcza pogoń słabo kwalifikującego się Japończyka za rywalami i mijanie ich jeden po drugim. Tak też właśnie wyglądała końcówka i zawodnik Trackhouse Aprilii dojechał pewnie jako czwarty.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marc Marquez wygrał swój 100. wyścig w grand prix, jako trzeci osiągając setkę po dominujących w tej klasyfikacji Giacomo Agostinim oraz Valentino Rossim. To jednocześnie jego 74. wygrana w MotoGP, a traci do Valentino Rossiego 15 zwycięstw. Ducati również świętuje 100. wygraną w MotoGP. Warto jeszcze wspomnieć Francesco Bagnaię i jego ostatnie wyniki. Włoch po raz trzeci z rzędu staje na podium i po fatalnej serii przez ostatni rok, jest to spora odmiana. Po raz ostatni trzy razy z rzędu dojechał na podium na wiosnę 2025 – od GP Ameryk do GP Hiszpanii. Kolejny wyścig za dwa tygodnie w czeskim Brnie.

GP WĘGIER (BALATON PARK) – WYNIKI WYŚCIGU MOTOGP
POZ ZAWODNIK KRAJ ZESPÓŁ MOTOCYKL STRATA
1 Marc Marquez SPA Ducati Lenovo Ducati 26 okr.
2 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM KTM +1.343
3 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo Ducati +11.632
4 Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia Aprilia +15.539
5 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol Honda +18.669
6 Diogo Moreira BRA Pro Honda LCR Honda +21.794
7 Iker Lecuona SPA BK8 Gresini Ducati Ducati +22.815
8 Jack Miller AUS Pramac Yamaha Yamaha +23.283
9 Enea Bastianini ITA Red Bull KTM Tech3 KTM +24.491
10 Brad Binder RSA Red Bull KTM KTM +24.601
11 Toprak Razgatlioglu TUR Pramac Yamaha Yamaha +25.135
12 Fabio Di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati Ducati +28.386
13 Alex Rins SPA Monster Yamaha Yamaha +29.207
14 Franco Morbidelli ITA Pertamina VR46 Ducati Ducati +31.333
15 Maverick Viñales SPA Red Bull KTM Tech3 KTM +32.536
16 Cal Crutchlow GBR Castrol Honda LCR Honda +54.604
NIE UKOŃCZYLI
DNF Fermin Aldeguer SPA BK8 Gresini Ducati Ducati DNF
DNF Joan Mir SPA Honda HRC Castrol Honda DNF
DNF Marco Bezzecchi ITA Aprilia Racing Aprilia DNF
DNF Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia Aprilia DNF
DNF Jorge Martin SPA Aprilia Racing Aprilia DNF

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

7 komentarzy

  1. Oj Martin Martin…nie pierwszy raz próbuje oszukać system i wejsc od wewnętrznej oraz o kilkadziesiąt km/h za szybko.

    Jeszcze jedna taka akcja na Bezie i moze oficjalnie szukać zespołu na 2027 rok. Ale już taki super i rozchwytywany nie będzie.

  2. W tym sezonie Martin ostro i niekoniecznie czysto zagrywa. Kilka razy się udało, zwłaszcza wobec MM. Tym razem sam padł ofiarą. Wcześniej podobne akcje były dziełem Beza( niekoniecznie z taką ilością ofiar) . Czyżby aero Aprilii generowało takie zachowanie w tunelu za innymi zawodnikami?

  3. Marc pokazał klasę w dzisiejszym wyścigu a Acosta po raz kolejny udowodnił jak ogromnym jest talentem. I w przyszłym sezonie jeśli będą mieć konkurencyjny motocykl stworzą kapitalne widowiska. A jeśli chodzi o Jorge no to dziś zobaczyliśmy kolejny burzliwy etap w tym nieudanym małżeństwie między nim a Aprillia. Oczywiście jest to znakomity zawodnik ale ma gorącą głowę i lub palić za sobą mosty.

  4. Jeszcze jedna taka przykra wywrotka zawodników Aprilli i Marc z obecną formą włączy się do walki o tytuł. Miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej i zacznie jeździć na swoim poziomie, bo aż przykro było patrzeć jak jego tempo w wyścigu spadało i był objeżdżany przez innych zawodników. Wygląda na to, że pechowcom z T1 nic się nie stało, więc to najważniejsze.

Dodaj komentarz

Back to top button