Home / MotoGP / Marc Marquez z kontuzją ręki po wypadku w Portimao!

Marc Marquez z kontuzją ręki po wypadku w Portimao!

Aż trzech zawodników zakończyło pierwszą w tym sezonie rundę MotoGP z urazami. Dwóch z nich na pewno nie zobaczymy na torze w kolejny weekend w Argentynie, trzeciego – nie wiadomo. Jedynie Miguel Oliveira może odetchnąć, bowiem jego obrażenia po storpedowaniu go przez Marca Marqueza okazały się niegroźne i pozwolą mu pojechać na Termas de Rio Hondo.

Przypomnijmy, że po upadku w treningach, do szpitala trafił Pol Espargaro, a w sobotnim Sprincie kontuzji doznał Enea Bastianini. Dziś natomiast już na początku doszło do zderzenia Marca Marqueza z Oliveirą, po którym obaj zawodnicy znaleźli się na poboczu.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Oliveira długo był opatrywany przy nitce toru, ale ostatecznie sam opuścił pobocze. Badania w Centrum Medycznym nie wykazały żadnych złamań. Inaczej wygląda sytuacja u Marqueza. Po wyścigu poinformowano, że prawdopodobnie doszło u niego do złamania kości śródręcza. Hiszpan miał założone usztywnienie przedramienia i dłoni. Ma przejść dodatkowe badania w szpitalu w Barcelonie. Jeśli uraz zostanie potwierdzony, raczej nie zobaczymy go podczas GP Argentyny.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL regularnie od 2009 roku.

komentarzy 48

  1. Bardzo dobrze, za głupotę się płaci. Całe szczęście, że Miguelowi nic się nie stało. Marquez ma naprawdę jakieś poważne problemy, ale z własną głową.

    • głupotą jest…. czerpać satysfakcję z kontuzji innego zawodnika :(

      • A jazda jakby się było jedynym zawodnikiem na torze? Hamuje lub nurkuje w zakrętach nie licząc się z inni zawodnikami, mógł złamać Miguelowi nogę lub biodro. Nie cieszy mnie czyjaś krzywda, kto jak kto ale Marc, który sam doświadczył trwałej kontuzji powinien brać wzgląd na innych zawodników. Dlatego napisałem jak napisałem, bo może kolejne złamanie da do myślenia Marquezowi i zacznie jeździć bardziej świadomie. Jeżeli to go już niczego nie nauczy, to obawiam się że tak ostra i niebezpieczna jazda skończy się kolejną tragedią.

      • Sam sobie zapracował na tą kontuzję

  2. Jak to ktoś pisał po kwalifikacjach – Król powrócił.
    No widać….

  3. No i wyreczyl sedziow sam sie ukaral :D
    Przemysli i wroci madrzejszy chyba buahaha

  4. Złośliwi powiedzą, że karma wraca :)

    Swoją drogą niezłe żniwo po jednym weekendzie – liczba kontuzji i tych, którzy są świeżo po nich jest naprawdę spora.

  5. Mimo kontuzji, którą Miguel sobie zrobił na własne życzenie musi być na niego w GP USA nałożona surowa kara. Najlepszą karą nałożoną na Marca w GP Stanów Zjednoczonych. Był by long lap w sprincie i long lap w głównym wyścigu lub kara startu z alei serwisowej w głównym wyścigu

  6. Alex Espargaro

    Gdzie jest kara? Wywalić go z gp

  7. Kara wydaje się być całkiem adekwatna do tej głupoty, która odwalił MM.

    Szkoda, że tak jeździ, bo odkąd wrócił w zeszłym sezonie, to znów pojawiły się emocje, w tym już dość nudnawym cyklu…

    Sprinty są super, ale Marquez mimo swoich starań, już super nie jest.

  8. Koniec Marqueza, koniec. Już to pisałem w zeszłym sezonie. Drewno i holownik

  9. champagnepappy

    oczywiście łysy ork repsol musiał napisać najgłupszy komentarz ze wszystkich

  10. Kopanie leżących to sport dla barbarzyńców i bandytów.
    Zatem dziś bez komentarza…

  11. średnio mi się chce wierzyć w tego newsa z prawdopodobnym złamaniem śródręcza…

  12. Sprostowanie chciałem napisać że Mimo kontuzji, którą Marc Marquez sobie zrobił na własne życzenie. Miguel Oliveira jest tu rzecz oczywista najbardziej poszkodowany Musi być na Marca w GP USA nałożona surowa kara. Najlepszą karą nałożoną na Marca w GP Stanów Zjednoczonych. Był by long lap w sprincie i long lap w głównym wyścigu lub kara startu z alei serwisowej w głównym wyścigu

  13. Martin też z kontuzją – złamany duży palec u stopy i podejrzenie jej skręcenia

  14. Otrzymał karę double long lamp…
    Swoją droga dziaj to było przegięcie, chce jechac zdecydowanie szybciej niż motocykl pozwala i to nie jest jazda na 105 – 110 % procent możliwości motocykla ale to już toche wyglada jakby chciał umiejętnościami z Hondy ultra maszynę do wygrywania a tak się nie da i jednej strony rozumiem robisz coś na 100 i chcesz wygrywać ale z drugiej strony powinien być świadomy ze Honda to motocykl z dużymi brakami i schować ambicje do kieszeni i odpuścić…
    Wydaje mi się ze sezon 2024 będzie ostatnim sezonem o ile Honda nie zrobi czegoś z motocyklem bo Marc odejdzie ale żaden zespół chyba nie będzie chciał ryzykować

  15. słynne „…..your ambition outweighed your talent….” Caseya dziś miałoby zastosowanie :):):) miało ono zastosowanie wobec wielkiego mistrza #46, ma i dziś wobec wielkiego mistrza #93 :):):) ale jak fajnie ktoś napisał, znęcania nad Markiem może już dość :) nikt nie pisze o „profesorskiej” postawie Pecco :) jak chciał to zwolnił, później przyspieszył, kontrolował cały wyścig :) w ogóle pierwsza trójka „odmeldowała się” pozostałym, dobrze, że walka na pozostałych pozycjach dostarczyła emocji :) dramat Frankie-go trwa nadal :(:(:( Luca, który błyszczał na testach …. dwa razy żwir i zero punktów :( niewidoczny #36 i pozostałe Hondy, cieszy za to postawa KTM, jazda Fabio w końcówce też było obiecująca, oby tempo eliminowanych (przez kontuzje) zawodników nie było tak dobre, bo stawka nam się przetrzebi :( tylko tydzień i znów ……FULL GAS !!!!!!!!!!!! :):):)

    • Adam Mickiewicz

      Tylko jest taka różnica, że Valentino ściął Caseya po uślizgu przedniego koła. Natomiast Marquez wjechał, staranował wręcz Portugalczyka. Nienawidzę, tego zawodnika tak samo jak jego tatusia, powinni go wyrzucić z MotoGP jak Fenatiego kiedyś z Moto2. Znając życie to nawet kary nie dostanie bo to Hiszpański pupilek Hiszpańskich organizatorów.

      • nienawiść zabiera Ci możliwość obiektywnej oceny :( wjechanie w #88 to był już końcowy efekt całego wydarzenia, kluczowy był pierwszy kontakt z Martin-em :), który mocno zwolnił w szczycie zakrętu, nie ma najmniejszych wątpliwości, że #93 ponosi odpowiedzialność za wypadek, ale to jest taki sport, musisz czasami „zamknąć oczy i odkręcić gaz” im słabszy masz motocykl tym bardziej musisz ryzykować, tak właśnie Rossi ściął Stonera, Pedrosa Haydena, Lorenzo ściął Vinalesa, Rossiego i Doviziozo za jednym razem :( było jeszcze wielu innych w MotoGP, F1, czy speedway-u :) ot domena sportów motorowych :)

        • Adam Mickiewicz

          Obejrzyj powtórki tych incydentów, jeżeli nie widzisz, różnicy, to znaczy, że Twoja wiedza o tym sporcie jest zerowa i nie warto z tobą dyskutować.

          • obejrzałem, masz rację, to nie są identyczne zdarzenia, chyba powinienem Cię przeprosić za to, że mam inne zdanie :) pozdrawiam Panie Ekspercie :)

  16. Marini wyautował wczoraj Bestię….i cisza , ani kary, ani hejtu. A na MM93 fani VR46 jadą jak tylko cenzura pozwala, albo i lepiej.

    • Marini też powinien dostać karę (kontuzja Bestii), ale brat przyrodni Rossiego miał uślizg już w złożeniu w zakręcie, a mM93 po prostu staranował 2 kierowców.

      • w sprincie MM, manewrem okrzykniętym jako genialny wyprzedził dwóch rywali, tam też było na żyletki, gdyby miller czuły oliveira bardziej zacieśnili marqez staranował by ich obu, sądzę, że te sytuacje były podobne (oczywiście nie identyczne) w sobotę się udało, w niedzielę niestety nie :( taki sport, czasami musisz zamknąć oczy, odkręcić i …. liczyć, że się uda :)

        • No ale jak niby te sytuacje były podobne? W sobotę wyprzedził dwóch walczących zawodników, którzy zjechali z optymalnej nitki (i serio, nie wiem czy ktoś się jarał tym manewrem, bo on nie był jakiś nadzwyczajny). W niedzielę podjął błędną decyzję licząc że się uda – widział że nie wyhamuje, więc zamiast bezpiecznie wyjść na zewnątrz Martina oczywiście wybrał korzystniejszą ścieżkę do wewnątrz, tylko że tam już skłądał się Oliveira.

          • fajnie się to teraz ocenia siedząc w fotelu przed TV, „….podjął błędną decyzję…. widział, że nie wyhamuje…., wybrał korzystniejszą ścieżkę…”, jakbyśmy mieli do czynienia z bezmózgowcem, któremu akurat udało się sześć razy być najlepszym motocyklistą na świecie :):):) zdecydowanie uważam, że #93 ponosi winę za niedzielny wypadek, ale równie zdecydowanie jestem przeciwny uznawania Marqeza za nie potrafiącego jeździć bandytę drogowego, a co do podobieństwa obu tych sytuacji, to w obu miejscach pojawiła się niewielka luka, w którą #93 po prostu zdecydował się wcisnąć :) nie pamiętam już kto, ale jeden z kierowców powiedział, że jeśli widzisz choć niewielką lukę i w nią nie wjeżdżasz to nie jesteś już kierowcą wyścigowym :)

          • Ależ ja nic takiego nie sugeruję. MM widział, że nie wyhamuje i mając do wyboru totalnie bezpieczną ścieżkę zewnętrzną wybrał potencjalnie korzystną wewnętrzną, tylko chyba zapomniał że tam jest jeszcze Oliveira ewentualnie liczył że obu po prostu wypchnie a nie wjedzie w jednego centralnie. To nie była luka, w którą się probował wpasować, to było przestrzelone hamowanie które próbował wybronić w głupi sposób. Tu nie było nawet najmniejszej luki, czego dowodzi złamany palec MArtina, mimo że on teoretycznie został tylko wywieziony bardzo hardcorowym block pasem.

          • cieszę się i szanuję, że dyskutujesz używając merytorycznych argumentów, a nie kierujesz się emocjami, czy sympatiami do poszczególnych zawodników :) obejrzałem kolejne powtórki i naprawdę trudno bronić tutaj MM, nie zamierzam tego robić, zasłużył na karę, ale jako wielokrotny mistrz świata nie zasłużył na taki hejt :( przesadził, uderzył w Martina, a później był już tylko pasażerem swojego moto :( szkoda oczywiście Oliveiry i Martina, #93 ma po prostu mniej konkurencyjne moto i stara się to nadrobić bardzo ryzykując, w quali się udało (choć nie bez pomocy), na wyścig już zabrakło :(

  17. Z całego tego złego zajścia jakie dziś było udziałem MM93, jedno mi się naprawdę w zachowaniu Marka spodobało: jego bezpośrednia reakcja po najechaniu na Oliverię. Zostawił moto w cholerę, i rzeczywiście z troską poszedł do leżącego człowieka. To było dobre, to było właściwe, to było szczere.

    • Zaczęło się chwilę wcześniej od kontaktu z Martinem( to nie pierwszy raz kiedy obaj panowie sobie nie odpuszczają). I chyba obaj byli wybici z rytmu. To oczywiście nikogo nie usprawiedliwia. Szkoda że team Oliveiry nie przyjął przeprosin. Ale emocje robią swoje więc można zrozumieć bo Miquel mógł mieć bardzo dobry wyścig.

  18. Klątwa 2015 nie ulega przedawnieniu …

  19. „Ambicje przerosły umiejętności”

  20. Marquez to antyreklama MotoGP!

  21. Z tego co sie cos tam dowiedziałem to był jakiś problem z przednim hamulcem
    Dlaczego na kimś innym który spowodował kontakt nie wylewacie swoich żalów i pomyji tylko na zawodniku któy robi co może na niedopracowanym sprzęcie Gośc przeprosił wszystkich ,wziął z pokorą kare i o co chodzi ? Nie pierwszy i nie ostatni wypadek w motogp.

    • A co miał zrobić Twoim zdanie, nie przepraszać jak by to wyglądało marketingowo, musie się pokajać udawać że to szczere itd. W następnym wyścigu zrobi to samo jak zobaczy kilka cm na wyprzedzenie już taki ma styl nie kalkuje nie patrzy na innych i na to co się wydarzy , dlatego jest mistrzem świata i dlatego stracił kilka sezonów wszystko albo nic

  22. Kibicuje MM93 ale to co zrobił to głupota. Miał słabe ostatnie sezony i Honda została sporo w tyle z motocyklem, a on jedzie nim na 110% więc nie powinien tak głupio ryzykować tylko dowozić punkty przez cały sezon licząc na to, że rywale będą mieć potknięcia a sam już siebie wyeliminował z 3 wyścigów oraz 2 sprintów
    Rozumiem chęć nadrobienia swoimi umiejętnościami braki maszyny ale tak nie zostanie poraz kolejny mistrzem świata.

  23. I bardzo k.. dobrze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
170 zapytań w 2,449 sek