Marquez skomentował sytuację Jorge Martina

Jorge Martin podjął heroiczną walkę, przystępując do piątkowych treningów o GP Malezji z kontuzją nadgarstka. Czasy okrążeń pokazują, że kierowca Aprilii nie jest zdolny do walki o najwyższe cele. Marc Marquez podkreśla, że nie zwraca uwagi na swoich rywali, skupiając się wyłącznie na swojej jeździe. Ma bowiem „losy mistrzowskiego tytułu wyłącznie w swoich rękach”.

W wywiadzie dla „Motorsportu” zawodnik Ducati przyznał: „Tak, nie przejmuję się tym. W klasyfikacji mistrzostw jestem w sytuacji, w której wszystko zależy ode mnie. Staram się więc zdobyć jak najwięcej punktów – najlepiej wszystkim trzydzieści siedem, które są do zgarnięcia. Widzimy, że Ducati również radzi sobie tutaj dobrze, za sprawą Alexa i Fabio, więc zobaczymy, jak to się potoczy”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Pomimo mocnego tempa w piątkowych treningach MM93 nie bierze wszystkiego za pewnik: „To dopiero piątek. Jak już widzieliśmy w tym roku na wielu torach – choćby w Assen czy Mandalice – sytuacja w trakcie weekendu może się zmienić. Dlatego też musimy zachować spokój”.

Jorge Martin został dopuszczony do startu na torze Sepang i to pomimo faktu, że największą trudność sprawia mu nawet tak prosta czynność, jak mycie zębów. Obserwatorzy zastanawiają się więc, czy jazda zawodnika Aprilii jest w ogóle bezpieczna. Obrońca mistrzowskiej korony nie chciał jednak komentować decyzji lekarzy: „Skupiam się na swojej pracy. Ale oczywiście obserwuję też innych zawodników. Nie wiem, czy to złamanie całkowite, czy nie, ale jeśli tak, to on już i tak zrobił zbyt wiele”.

Marc Marquez najlepiej wie, jak może skończyć się zbyt szybki powrót po kontuzji. Hiszpan stracił przez to sezon 2020 oraz większość 2021 roku. Zapewne „Martinator” po kwalifikacjach podejmie decyzję co do ewentualnego startu w sprincie i wyścigu głównym. Jeżeli i tak nie powalczy o punkty, najpewniej zrezygnuje.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: Motorsport

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Back to top button