Marquezowi brakuje „automatyzmu”

Marc Marquez zajął drugie miejsce w FP2 na torze Buriram w Tajlandii. Obrońca mistrzowskiej korony stracił jednak blisko pół sekundy do Marco Bezzecchiego! W pewnym momencie Hiszpan był nawet bliski startu w Q1! MM93 nie ukrywa, iż nadal brakuje mu automatyzmu na tegorocznym Ducati.

W udzielonym wywiadzie fabryczny zawodnik Ducati przyznał, że nadal musi dostosować swój styl jazdy po odniesionej kontuzji barku. Hiszpan korzysta nawet z pakietu aerodynamicznego z 2024 roku, by za bardzo nie obciążać ramienia. To powoduje, że brak mu „automatyzmu”: „Muszę się poprawić. Muszę nadal popracować nad swoim stylem jazdy. Nie jeżdżę automatycznie. Zobaczymy, czy jutro uda się zrobić krok naprzód”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Starszy z braci Marquezów podziwia tempo Aprilii, a przede wszystkim Marco Bezzecchiego: „Na razie wygląda na to, że Aprilia i Marco jeżdżą tu naprawdę szybko. Z jakiegoś powodu są w stanie sprawić, by różne specyfikacje opon u nich lepiej działały. Musimy ciężko pracować, gdyż Marco jest krok przed wszystkimi”.

Nagłe opady deszczu o mały włos nie zapewniły Marcowi udziału w Q1! Ostatecznie jednak Hiszpan zdołał awansować do czołowej dziesiątki. MM93 opisał przebieg trudnej i stresującej dla niego sesji: „Tak, to była bardzo trudna sesja, szczególnie pod koniec. W pewnym momencie wypadłem z Q2, gdyż zaczynałem sesję na pośrednim tyle. Podjęliśmy wówczas trochę ryzyka. Ale potem, kiedy zobaczyłem, że jestem na piątym miejscu, uspokoiłem się. Ostatecznie udało mi się przeprowadzić skuteczny atak czasowy w dobrym stylu”.

As Ducati nie ukrywa, że poczuł ulgę po bezpośrednim awansie do Q2. Ma bowiem świadomość, że w przeciwieństwie do wielu kierowców w Moto2, miała sporo szczęścia: „Zespół wysłał mi wiadomość, abym zjechał do pit stopu po miękkie opony. Było jednak za późno, bo byłem już w punkcie hamowania w zakręcie dwunastym. Zobaczyłem wówczas, że jestem poza pierwszą dziesiątką. Następnie zatrzymaliśmy się w boksach i szybko zmieniliśmy opony. Mieliśmy sporo szczęścia, że to były tylko drobne opady deszczu. W trakcie sesji Moto2 padał bowiem ulewny deszcz”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Czy to zapowiedź bardziej zaciętej rywalizacji o tytuł, aniżeli początkowo myśleliśmy?

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Back to top button