Home / MotoGP / Martin: „Miałem ten wyścig pod kontrolą”. Wypowiedzi po GP Indonezji

Martin: „Miałem ten wyścig pod kontrolą”. Wypowiedzi po GP Indonezji

Po raz szósty w tym sezonie na najwyższym stopniu podium wyścigu Grand Prix stanął Pecco Bagnaia (Ducati), który po świetnym starcie z trzynastego pola przebił się przez stawkę i o 0,306s wygrał z Maverickiem Viñalesem (Aprilia). Trzecie miejsce po świetnej jeździe zajął Fabio Quartararo (Yamaha), który ma za sobą prawdopodobnie najlepszy wyścig tego sezonu. #12 też wykonał kawał dobrej roboty, tym bardziej gdy zobaczymy, że jego kolega z zespołu – Aleix Espargaro – był dopiero 10. Końca dobiegł streak Jorge Martina, który licznik podiów z rzędu zatrzymał na ośmiu, po tym jak wywrócił się w jedenastym zakręcie, jadąc z ponad dwu-sekundową przewagą nad drugim wtedy Viñalesem. Pełne wyniki znajdziecie tutaj, natomiast poniżej wypowiedzi zawodników MotoGP po Grand Prix Indonezji.

Pecco Bagnaia: P13 (start) -> P1 (finisz): „Niesamowite! Jestem bardzo szczęśliwy, to zwycięstwo było bardzo ważne. W weekend miałem problemy, ale mój zespół znów wykonał niesamowitą robotę, próbowałem się zaadaptować, a oni dali mi maksimum. Dziś rano w rozgrzewce byłem bardzo zadowolony z tego, co zrobili, a w wyścigu ponownie wygraliśmy… w końcu, ponieważ po wywrotce w Barcelonie minęło dużo czasu bez zwycięstwa. Jestem bardzo dumny z mojego zespołu i mojej załogi. Kontrolowałem wyścig, bo widziałem, że Martin mocno naciska, ale powiedziałem sobie, żeby poczekać i zobaczyć, bo to był bardzo długi wyścig. Dbałem o opony, a kiedy zobaczyłem, że zostało mi kilka okrążeń, po prostu próbowałem ponownie naciskać, aby znaleźć się na czele. Zwycięstwo tu i dzisiaj, po starcie z 13. pozycji jest bardzo dobre. Teraz jestem gotowy walczyć do samego końca, jak zawsze.”

Maverick Viñales: P2 -> P2: „Dzisiaj wykorzystałem wczorajsze doświadczenie. Kiedy Martin zaczął szybko jechać, byłem cierpliwy i dbałem o oponę. Wiedziałem, że jeśli na początku będę naciskał zbyt mocno, w końcówce mogą pojawić się trudności. Z tego punktu widzenia nie był to prosty wyścig. Kiedy pozostało już tylko kilka okrążeń, zdecydowałem się zaryzykować. Chciałem wywrzeć presję na Pecco i powalczyć o zwycięstwo. W każdym razie jest to i tak dobry wynik, który potwierdza, że jeśli dobrze wykorzystamy nasz pakiet techniczny, możemy walczyć z najlepszymi.”

Fabio Quartararo: P4 -> P3: „Jestem bardzo szczęśliwy! Kluczowym punktem mojego wyścigu było okrążenie rozgrzewkowe, podczas którego naprawdę starałem się, aby tył mocno się kręcił. Wiedziałem, że to pozytywny wyścig. Pokazałem swoją prędkość, ale kiedy walczysz o miejsca na podium, zawsze chcesz więcej. Za każdym razem, gdy istnieje możliwość zdobycia podium, wspaniale jest to zrobić! Musimy iść dalej. Jechaliśmy na limicie i naprawdę miło było ukończyć wyścig ze stratą 0,5 s do pierwszego.”

Fabio Di Giannantonio: P7 -> P4: „Niesamowity weekend. Było wspaniale, bo zawsze byliśmy szybcy i pojechaliśmy szalony wyścig. Start poszedł gorzej niż się tego spodziewaliśmy i straciłem kilka pozycji. Wiedziałem, że mam dobre tempo i świetne czucie na motocyklu, więc myślałem tylko o jeździe na jak najlepszym poziomie, mając przed sobą tak długi wyścig. Pozostałem skupiony i byłem niezwykle szybki, udało mi się wyprzedzić tak wielu, że ostatecznie, nieświadomie znalazłem się na czwartym miejscu. To była ciągła ewolucja przez cały weekend: praca wykonana przez zespół była niesamowita i chciałbym szczególnie podkreślić tę wykonaną przez mojego szefa załogi i mojego gościa od telemetrii, ale także wszystkich w garażu, ponieważ motocykl był doskonały.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Marco Bezzecchi: P9 -> P5: „Jestem bardzo szczęśliwy, nie spodziewałem się tych rezultatów. Boli mnie ramię, podobnie jak mięśnie, a w szczególności szyja, ale dałem z siebie wszystko. Dziś do podium nie było daleko, ale to miejsce i tak jest niesamowite. Wyprzedzenie Brada [na ostatnim okrążeniu] naprawdę sprawiło mi ogromną przyjemność.”

Brad Binder: P5 -> P6: „Nie wiem w sumie od czego zacząć. Nie byłem pewien, którą oponę wybrać, i ostatecznie pośrednia opona z tyłu okazała się tą właściwą, więc dziękuję zespołowi za pomoc w tej kwestii. Pierwsze okrążenia były w miarę okej. Chciałem po prostu zbudować pewność siebie z tą oponą, i w dziewiątym zakręcie poczułem lekkie drgania, a kiedy zacząłem hamować do dziesiątki, dźwignia wróciła do moich palców, więc nie czułem dużego nacisku. Chciałem pojechać inną linią, żeby nie uderzyć chłopaków, a jedynym miejscem była wewnętrzna. Dlatego bardzo przepraszam cały zespół Mooney VR46 i oczywiście Lucę. Potem starałem się naciskać i zyskać jak najwięcej, ale uderzyłem Miguela [Oliveirę] w drugim zakręcie: w 100% moja wina. Zatem również przepraszam go i jego zespół. Dwa dłuższe okrążenia, na które zasłużyliśmy. Biorąc wszystko pod uwagę, mieliśmy szczęście, że zajęliśmy 6. miejsce i dojechaliśmy do mety. Phillip Island to mój ulubiony tor w kalendarzu, musimy tylko dbać tam oponę. W przeszłości miałem dobre odczucia, więc mam nadzieję, że to będzie pozytywny weekend.”

Alex Rins: P21 -> P9: „27 okrążeń było trudnych, jako że na około 10 okrążeń do końca zacząłem odczuwać duży ból i musiałem być skupiony, aby wykonać najlepszą możliwą robotę. Miło jest wrócić w punkty, po ponad 100 dniach bez ścigania się, chciałbym podziękować zespołowi. Zasłużyli na ten wynik i jak zawsze wykonali niesamowitą robotę.”

Aleix Espargaro: P3 -> P10: „Wybór miękkiej opony z tyłu był błędem, bez dwóch zdań. Niestety, podczas porannej rozgrzewki nie miałem dobrego czucia na pośredniej [oponie] i na polach startowych zdecydowaliśmy się zaryzykować. Spodziewałem się spadku przyczepności, ale nie tak wcześnie. W zasadzie po dziesięciu okrążeniach, to zamieniło się w wyścig o przetrwanie. Szkoda, bo bycie konkurencyjnym i możliwość zdobycia podium w MotoGP nie jest prosta, więc marnowanie takich szans pozostawia gorzki smak.”

Jorge Martin: P6 -> DNF: „Do tego momentu to był świetny wyścig. Wyjechałem trochę szeroko w dziesiątym zakręcie, pomyślałem, że może tam być trochę brudno, i miałem rację; w następnym zakręcie się przewróciłem. Szkoda, bo to był jedyny błąd, który popełniłem na te 12, 13 okrążeń. Przykładałem się, byłem skupiony i wszystko dobrze szło, więc jestem szczęśliwy, że jestem najszybszy. Dzisiaj, nikt nie był nawet blisko mojego tempa, więc cieszę się że mamy taką szybkość, i obyśmy mogli ją zademonstrować w Phillip Island. Miałem ten wyścig pod kontrolą, motocykl, opony, czułem się pewnie. Takie są wyścigi.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: inf. prasowe

AUTOR: Maciej Marcinkowski

2007 | Team work makes the dream work | kontakt: [email protected]

komentarze 3

  1. Tak to właśnie pycha, najpierw Pecco, a teraz Martina, kroczy przed – dosłownie – upadkiem…
    1:1 w podarowanych punktach w drugiej połowie sezonu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
154 zapytań w 1,595 sek