Home / MotoGP / Pedrosa: Rossi nie chciał być najszybszy

Pedrosa: Rossi nie chciał być najszybszy

Dani Pedrosa, który stoczył na torze wiele walk, z zawodnikami pokroju Valentino Rossiego czy Jorge Lorenzo, wypowiedział się w ostatnich dniach na temat rywalizacji z legendami MotoGP. Trzykrotny mistrz świata nie powstrzymał się od kontrowersyjnych wypowiedzi, m. in. na temat stylu jazdy Doctora z Tavulli.

Dani Pedrosa opowiadał o swoich historiach i anegdotach w „Cuatro Tiempo”, serii filmów hiszpańskiej telewizji DAZN, w której oprócz Pedrosy wzięli udział Jorge Martinez 'Aspar’, Jorge Lorenzo i Alex Criville. Wieloletni zawodnik Hondy odwołał się do początków swojej kariery w Hiszpanii, jak i do części jego życia którą lepiej znamy, czyli lat spędzonych w padoku GP. Samurai ma na swoim koncie tytuł w 125cc, dwa mistrzostwa w klasie 250cc w latach 2004-2005, i sześciokrotnie kończył sezon w MotoGP na podium. W trzynasto-letniej karierze #26 miał okazję zmierzyć się z takimi legendami sportu jak: Valentino Rossi, Nicky Hayden, Casey Stoner, Jorge Lorenzo czy Marc Marquez.

„Mój tata zaszczepił we mnie pasję do motocykli. Oglądałem wyścigi Criville w latach 90′, pamiętam jak siedziałem z tatą na kanapie i wstawałem wcześnie, by obejrzeć wyścigi w Malezji i Japonii.” – rozpoczął Dani Pedrosa.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Wydaje mi się, że poznałem Jorge [Lorenzo] w mistrzostwach Hiszpanii. Słyszałem już o nim, gdyż wygrał Caja Madrid na pięćdziesiątce, wtedy wszyscy mówili 'jest pewien mały chłopak co wygrywa wszystkie wyścigi i nie pozwala wygrywać innym’. Strategia, z której korzystał Rossi, nie polegała na byciu najszybszym, co było na przykład moją strategią. On robił tak: 'wyjdę przed niego, i jeśli mogę go spowolnić, to go spowolnię’. Blokował cię tak długo, aż się zdenerwowałeś i zacząłeś popełniać błędy. Robił tak ze Stonerem, i bardzo często ze mną. Potrzebowałem dużo czasu na zmianę mojego podejścia.” – opowiada #26.

Wypowiedział się też na temat decyzji o zakończeniu kariery jako czynny zawodnik – „To jest coś, co 'puka do drzwi’ krok po kroku, a przynajmniej tak było w moim przypadku. Jednego dnia czujesz, że to już czas, ale kontynuujesz. Później, znowu chcesz skończyć, ale odpychasz te myśli. Z biegiem czasu zaczynasz o tym myśleć coraz więcej. Miałem raz wypadek z innym zawodnikiem, i musiałem przejść operację dłoni. Siedziałem wtedy w szpitalu. Wstałem po operacji, i powiedziałem moim rodzicom, 'to koniec’. Nie chciałem być w szpitalu każdego dnia, to pchnęło mnie do podjęcia tej decyzji.” – powiedział Dani Pedrosa, który przez całą karierę zmagał się z licznymi kontuzjami.

Źródło: gpone.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Maciek Marcinkowski

Wielki fan wyścigów motocyklowych, w szczególności MotoGP (Yamaha), kibic Boston Celtics w NBA. "Team work makes the dream work"

komentarzy 11

  1. Słowa Daniego wiele wyjaśniają jeśli chodzi o spięcie VR-MM na torze Sepang w Melezji
    Jest zima ,można dyskutować 🙃

  2. Skoro Danni tak się wypowiedział o VR46 to coś musiało być na rzeczy. To jeden ( DP26) z najmniej konfliktowych gości w MotoGP.

  3. Taka miał w niektórych momentach strategię. Np. laguna 2008, kiedy nie było innej opcji bo stoner miał straszna przewagę tempa. I faktycznie casey nie wytrzymał i przedobrzyl na hamowaniu

  4. Bo bycie najlepszym nie oznacza bycie najszybszym. Często trzeba wytrzymywać presje. Drugi zawodnik jadąc za pierwszym naciska ale nie wyprzedza po to by ten pierwszy sam popełnił błąd. Łatwiej się goni niż ucieka

  5. Jeżeli to co twierdzi Dani jest prawdą no to co z tego ? Każda taktyka jest dobra jeśli jest skuteczna bo taki jest cel taktyki. Nie wiem po co tyle rabanu. Żadna sensacja. 9 tytułów MŚ stoi za VR i tylko to się liczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
175 zapytań w 1,404 sek