Jak mówi Aleix Espargaro, brat kontuzjowanego w Czechach Pola, zawodnik KTM po groźnym wypadku w rozgrzewce miał problemy z czuciem w rękach i nogach. Choć ostatecznie obyło się bez operacji złamanego obojczyka, sytuacja początkowo wydawała się bardzo poważna.
„Było gorzej, niż wyglądało, ponieważ uciśnięty został rdzeń kręgowy. We wtorek po południu nie był w stanie niczego dotknąć rękami. Mówił, że zanim pojawił się w szpitalu u doktora Charte, bardzo się bał. Nie czuł rąk ani nóg. Dopiero kiedy pojawił się w szpitalu, i gdy zaczęli go dotykać, zaczął czuć ból w ramionach. Kiedy to się stało, to wreszcie się uspokoił.” – powiedział Aleix.
„To było dość przerażające. Wczoraj porozmawialiśmy z neurochirurgami, powiedzieli, że miał wiele szczęścia.” – dodał. „Przez pierwsze dwa dni w szpitalu obawiał się o swój stan, bardzo go bolało. Nigdy nie widziałem go tak przekonanego, by odpoczywać. Nawet nie myślał o ściganiu. Wczoraj w nocy pierwszy raz zaczął mieć czucie w palcach podczas dotykania.” – skomentował, dodając jeszcze, że pierwszym czego dotknął, był jego syn, Max.
Start w GP Austrii był dla Pola wykluczony niemal od początku. Na razie nie wiadomo, kiedy będzie mógł powrócić na tor. „Przez kilka dni musi jeszcze zostać w szpitalu, więc będzie w nim jeszcze w przyszłym tygodniu. Potem jeszcze tydzień w łóżku. Lekarze nie są w stanie przekazać zbyt wielu informacji na temat tego, jak będzie się poprawiać stan rdzenia kręgowego. Mogą to być dwa – trzy dni, albo o wiele więcej. Trzeba więc czekać. To bardzo groźna sytuacja, gdyby ścigał się, bez zaleczenia tego.” – dodał Aleix Espargaro.
Źródło: motorsport.com
Fot. KTM
Czytając taki artykuł i wpatrując się na dołączone zdjęcie z Polem zastanawiam się jak ktoś może myśleć o jakimkolwiek zawodniku, że jest cienias, miernota, nie ma jaj. A potem te myśli przekuwać na tekst.
Ehh.. chłopcze a jechałeś kiedyś po torze, ścigałeś się? Brzmisz jakbyś motocykle znał z weekendowych relacji Polsatu..
Dobry komentarz. Z dużym wąsem i nostalgiczny. Naprawdę dobry.
A Ty chlopcze gdzie sie scigasz i jakie masz osiagniecia? Podejrzewam, ze ledwo do kolana zszedles i (…)