Quartararo: „Zrobiliśmy duży krok naprzód”
Fabio Quartararo w trakcie weekendu o GP Francji popisał się nie tylko specjalnym malowaniem kasku i motocykla, ale również znakomitą formą. „El Diablo”zajął piąte miejsce w sprincie i szóstą lokatę w niedzielnym wyścigu. Kierowca fabryczny Yamahy podkreśla, że poczynili znaczny krok naprzód i do Barcelony udadzą się z zupełnie innym nastawieniem. Na twarzy Mistrza Świata MotoGP z 2021 roku w końcu pojawił się uśmiech.
Po bardzo nieudanym weekendzie o GP Hiszpanii obóz Yamahy był wyraźnie zrezygnowany. Poniedziałkowe testy na torze Jerez de la Frontera dały jednak promyk nadziei w znalezieniu osiągów w motocyklu z silnikiem V4. Fabio Quartararo potwierdził przed własną publicznością, że ten potencjał faktycznie został „odkryty”. A sam Francuz, niesiony dopingiem kibiców, po raz kolejny zrobił różnicę.
Po znakomitym starcie 27-latek przez pewien czas jechał na znakomitym drugim miejscu. Ostatecznie linię mety przeciął jednak na szóstej pozycji. Wynik ten i tak można uznać za wybitny, tym bardziej jeżeli spojrzymy na rezultaty Alexa Rinsa oraz kierowców Pramac Racing.
W rozmowie ze stacją TNT Sports „El Diablo” stwierdził, że jego domowe GP było zdecydowanie najlepszym występem Yamahy w tegorocznym sezonie: „Myślę, że możemy być zadowoleni. Wiemy, że mieliśmy duże problemy w pierwszych czterech wyścigach. Ten był pierwszym, w którym zaczęliśmy być nieco lepsi i uważamy, że był to zdecydowanie najlepszy weekend sezonu. Myślę, że zrobiliśmy dobry krok naprzód”.
Mistrz Świata MotoGP z 2021 roku przyznał, że kluczem do dobrego startu był wybór przedniej opony. Większość zawodników skorzystała z twardej mieszanki, podczas gdy 27-latek wybrał miękki przód. Wybór ten odbił się jednak na tempie w drugiej fazie rywalizacji: „Dałem z siebie wszystko na starcie. Wiedziałem, że to moja szansa, by znaleźć się na czele i dałem z siebie wszystko. Niestety, nie udało mi się utrzymać tej pozycji przez długi czas, ale myślę, że możemy wyjechać zadowoleni”.
Massimo Meregali, dyrektor techniczny Yamahy, podkreślił że wyniki Fabio Quartararo są ogromnym zastrzykiem energii i motywacji do dalszej pracy. Dzięki temu na GP Katalonii wybierają się z zupełnie innym nastawieniem: „Jesteśmy bardzo szczęśliwi, jak można sobie wyobrazić. Po tym trudnym okresie, zobaczenie takich wyników to zastrzyk energii dla wszystkich, a szczególnie dla zawodnika. Wszyscy ciężko pracujemy. Kiedy przynajmniej można poczuć smak czegoś, to naprawdę satysfakcjonujące”.
Meregali komplementował swojego podopiecznego, podkreślając jego wkład w rozwój motocykla Yamahy. Włoch zaznacza, iż Fabio stracił do zwycięzcy niecałe osiem sekund, co mogą uznać za duży sukces. Warto dodać, że pozostali zawodnicy Yamahy dojechali ponad pół minuty za triumfatorem! To pokazuje, jak dużą różnicę potrafi zrobić Fabio Quartararo. Tym bardziej bolesny dla Yamahy może być fakt, iż Francuz w przyszłym roku będzie jeździć na Hondzie.
Źródło: TNT Sports



