Home / MotoGP / Wizerunek Ducati nie ucierpi po ewentualnym tytule Marqueza

Wizerunek Ducati nie ucierpi po ewentualnym tytule Marqueza

Marc Marquez po odejściu z Hondy przejedzie do Ducati, a bezprecedensowe jest to, że sześciokrotny mistrz świata MotoGP otrzyma w zespole Gresini ubiegłoroczny motocykl. Szef Ducati Gigi Dall’Igna utrzymuje, że nic złego nie stanie się nawet, jeśli #93 odzyska tytuł pokonując fabrycznych rywali na nowych GP24. Włoch nie szuka również zmartwień na zapas i nie widzi możliwości tarć między zawodnikami z tego powodu.

„Szczerze mówiąc, nie widzę, dlaczego Marc miałby stanowić problem dla Ducati” – powiedział Dall’Igna. „Czy to jest przeciwne do zamiarów, gdy mistrz chce ścigać się na twoim motocyklu? Trudno mi sobie wyobrazić, jak to mogłoby być kłopotem. Szukamy konkurencyjnych zawodników, którzy chcą jeździć na naszym motocyklu, to jest naszym celem.”

Ducati będzie dążyć do powtórzenia ogromnego sukcesu osiągniętego w 2023 roku, zdobywając tytuł wśród zawodników z Francesco Bagnaia oraz tytuł konstruktorów, bijąc jednocześnie wszystkie dotychczasowe rekordy, w tym liczbę zwycięstw: 17 na 20 wyscigów.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Dall’Igna uważa, że Marquez, którego wielu uważa za jednego z faworytów do tytułu w 2024 roku, zdobycie mistrzostwa na starszym sprzęcie nie osłabi postępu technicznego Ducati z nowym motocyklem.

„Jeśli Marc wygra kolejne mistrzostwo, to dlatego, że był najlepszy i zasłużył na to” – powiedział Dall’Igna. „Równanie jest bardzo proste. Nie widzę, jak może to zaszkodzić wizerunkowi Ducati. Nigdy nie zastanawiałem się, czy ważniejszy jest kierowca czy motocykl. To ich kombinacja prowadzi do zwycięstwa.”

„Dla mnie ktoś zdobywający mistrzostwo świata na prototypie z poprzedniego roku nigdy nie stanowił problemu. To już się zdarzyło w zespołach, którymi zarządzałem. Gabor Talmacsi zdobył tytuł w klasie 125ccm na Aprilii, która była rok starsza niż motocykl Hectora Faubela, który był jego bezpośrednim rywalem. Marco Simoncelli został mistrzem 250ccm po rozpoczęciu sezonu z motocyklem z poprzedniego roku i wygrywał na nim wyścigi. Potem, pod koniec sezonu, otrzymał nowy motocykl” – przypomina Dall’Igna. „Mój cel to zwycięstwo, i muszę używać wszystkich dostępnych metod, aby to osiągnąć. W końcu może się zdarzyć, że nowy prototyp nie poprawi osiągów starego. Gdzie jest problem?”

Źródło: motorsport.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL regularnie od 2009 roku.

komentarzy 7

  1. Wtedy raczej ucierpi wizerunek zawodników jeżdżących na Ducati

  2. Jakby nie patrzeć Moto GP stało się Pucharem Ducati. 17/20 wygranych to jest inna liga, reszta jest poza zasięgiem.

  3. Dal Igna może lekko rzucać słowa na wiatr i zgrywać bezinteresownego altruistę. Stary lis dobrze wie że Marquez już nigdy nie zdobędzie kolejnego tytułu . Tylko sam MM zaślepiony chęcią dorównania Rossiemu o tym jeszcze nie wie.

  4. osiem to nie dziewięć

    Umiesz liczyć do dziewięciu??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
151 zapytań w 2,017 sek